FANDOM


Totalna Porażka: Obłędny Wyścig

Odcinek 3 (czyt. czeci)

W willi

Nikt już nie śpi i wszyscy są zajęci robieniem niczego

Zoey: Komuś może kawy lub herbaty zrobić?

Mickey: Ja mam uczulenie na wszystkie składniki herbaty oprócz wody, więc nie.

Scott: To napój dla bogatych snobów. Już nie raz musiałem wyciskać sok z roślin, by mieć co pić na farmie.

Josee: Jak napój dla bogaczy to poproszę.

Ennui: Po co rozmawiacie o herbacie, skoro jesteśmy w 400-letniej gotyckiej willi, a w większości pokoi jest tylko mrok i ciemność? -_-

Crimson: Masz rację, ale nie przesadzaj z emocjami. -_-

<Lightningowcy>

Lightning: Słuchaj, rudy kolego. Nie zaprzyjaźniaj się z nikim, bo cię wyżują i wyplują.

Zoey: Umiem być asertywna.

Lightning zaśmiał się

<Lightningowcy - koniec zwierzenia>

Scott: Musimy wymyślić jakiś dobry plan na zwycięstwo.

Freddie: Najpierw muszą odpaść najsilniejsi.

Scott: Przede wszystkim trzeba się pozbyć...

Courtney: <do Camerona> Nie wiem czy ciebie chcę. Moje serce jest złamane, lecz dla ciebie otwarte.

<Sojusznicy>

Cameron: Courtney chce wzbudzić u Scott'a zazdrość i niestety wykorzystuje mnie do tego.

Courtney: Na pewno nie chcę do niego wracać, ale się na nim zemścić. Nie wiem czy choć trochę mu na mnie jeszcze zależy, ale prędzej czy później do tego doprowadzę i zagram mu na uczuciach, by też czuł ból i smutek.

Cameron: Może potem znajdziesz innego frajera, by zrobił to samo z Alejandro i Duncanem...?

<Sojusznicy - koniec zwierzenia>

Scott: Musisz tak krzyczeć? Zamknij się!

Courtney odchodzi

Don: Noc minęła, więc możemy rozpocząć kolejny dzień wyzwań w tym szalonym programie. Przed willą jest dzisiejszy pierwszy Donbox. Idziecie tam w kolejności, w której wczoraj przybyliście.

Przed willą

Jacques: Weźcie najbliższy lot do Dubaju, a potem udajcie się do The Dubai Mall - największego centrum handlowego na świecie. Biegniemy!

Josee: Musimy uciec tym kreaturom.

Ennui: Centrum handlowe. -_-

Crimson: Taaaak. -_-

Jay: Będziemy musieli mieć mnóstwo szczęścia, by przeżyć w tym hałasie, co tam będzie.

Mickey: Raczej tego szczęścia nie będziemy mieli. :(

Lotnisko Luton

Przybiega pierwsze 7 drużyn: Łyżwiarze, Goci, Pechowi Bliźniacy, Kadetki, Antagoniści, Sojusznicy i Lightningowcy

Sanders: My wszyscy do Dubaju. Kiedy lot?

Mężczyzna: Za 5 minut, jednak musielibyście się bardzo pospieszyć.

Cała 7-ka wbiega do samolotu, pozostałe 6 drużyn odleci za godzinę.

Pierwszy samolot

Lightning: Tym razem mieliśmy szczęście, ale 7-me miejsce trzeba będzie dziś poprawić.

Zoey: Najważniejsze, że nie odpadliśmy.

Courtney: Zamknijcie się, czytam książkę!

Zoey: Książki powinny uspokajać, a ty... (Courtney kopie Zoey w nogę) Ał! Boli!

Cameron: Uspokuj się, Courtney.

Jacques: Musicie przeszkadzać? Ja i Josee musimy odpocząć, by i dziś świetnie wypaść.

Josee: Złoto! Dziś zdobędziemy złoto!!! Nie macie ze mną szans!!! (łamie lusterko i rzuca tabletem o ziemię)

Wszyscy z tego lotu lądują w Dubaju i wzywają taksówki do The Dubai Mall)

Drugi Lot

Pilot: Zbliżamy się do lądowania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Proszę o zapięcie pasów bezpieczeństwa i nie ruszanie się z miejsc.

Owen zajmuje prawie dwa miejsca w samolocie, a Noah jest przyciśnięty do okna

Noah: Nie mogę zapiąć pasów!

Owen: Spoko, ja też.

David: Carly, to nasze drużyny mają sojusz?

Stephanie: Odmów. Widać, że do ciebie zarywa, a mężczyźni to zdrajcy i kłamliwe chamy.

Venice: A drużyna David'a nie bez powodu nazywa się Zdrajcy.

Carly: Sorki, ale nie. Wiesz jak to jest z tymi sojuszami nie...? (próbuje to powiedzieć jak najłagodniej)

<Bogate Wariatki>

Carly: Chciałam się zgodzić, ale wszyscy byli przeciwko temu. Tak wyszło.

Venice: I bardzo dobrze, że tak się stało.

<Bogate Wariatki - koniec zwierzenia>

<Zdrajcy>

David: To przez te wredne baby!

Raquelle: Jestem kapitanem drużyny i nie zgodziłabym się na ten sojusz, więc nic nie straciłeś.

<Zdrajcy - koniec zwierzenia>

W The Dubai Mall

Drużyny z pierwszego lotu wbiegają do marketu

MacArthur: Tam są wskazówki!

Cameron naciska na Donbox

Cameron: To albo/albo. Zakupy lub Praca za Biurkiem.

Zakupy Praca za Biurkiem

Kupić oryginalne buty Gortz w rozmiarze 40 (co jest trudne ze względu na ich rzadkość i wielkość sklepu)

Pracować godzinę w biurze Arabskich Linii Lotniczych, które znajduje się w centrum handlowym

Don: Kiedy wykonacie któreś z tych zadań przybiegnijcie do Strefy Luzu przed wejściem do The Dubai Mall.

Josee: Znajdźmy te głupie buty i po kolejne złoto!

Jacques: Masz absolutną racje.

Jay: Praca, bo tam będzie spokojnie.

Biuro Arabskich Linii Lotniczych

Hałas, telefony, krzyki itd.

Mickey: Mogłeś się trochę mylić, wiesz?

Jay: Taaak. (płacze)

Courtney: Jakie ofermy...

Cameron zacina się kartką papieru

Cameron: Ałaaa!!!

Courtney: Jak ja mogłam się z nim zgłosić!? (uderza głową o biurko)

Scott: Nikt nie ma ochoty tego słuchać. Przestań gadać.

Ennui: Popieram. -_-

Don: To wyzwanie oprócz Bliźniaków, Sojuszników, Antagonistów i Gotów wybrali też Lightningowcy.

Zoey: Jak ja nie cierpię tej nazwy!

Lightning: Ty chyba nie popierasz naszej drużyny tak, jak Lightning!

Zoey: Pracuj zamiast gadać!

Do Lightninga dzwoni biurowy telefon

Lightning: Lightning nie ma ochoty rozmawiać. ... Żegnam panią! ... No, to żegnam pana, nie rób tyle hałasu o płeć!

Zoey: (facepalm)

Do zakończenia tego wyzwania: 50 minut

Don: Łyżwiarze i Kadetki wybrały zakupy.

MacArthur: My dziś wygramy, a ty udław się złotem z poprzedniego odcinka.

Josee: Jesteś żałosna. Już dziś możesz pakować walizki z willi.

Obie drużyny się rozdzielają

Lotnisko w Dubaju

Pozostałe 6 drużyn (Blogerzy Modowi, Randkowicze, Matka z Córką, Starzy Wyjadacze, Zdrajcy i Bogate Wariatki) wybiega z lotniska

Tom: Masz okulary przeciwsłoneczne na wypadek pobytu w Dubaju?

Jen: Oczywiście. A co myślałeś?

Wszyscy oprócz nich wzięli taksówki

Tom: Musimy się pospieszyć!

Już wszystkie drużyny są w centrum handlowym

Taylor: Zakupy! <3

Kelly: Jak chcesz :/

Carly: ZAAAKUPYYY!!!

Jen: ZAAAKUPYYY!!!

Venice: ZAAAKUPYYY!!!

Don: Wszystkie drużyny z drugiego lotu wybrały wyzwanie pierwsze. Podejrzane.

Łyżwiarze Figurowi

Josee: W kolejnym sklepie nie ma! Muszą być tu gdzieś te głupie buty! Nienawidzę tego centrum handlowego i całego Dubaju!!!

Jacques: Ale nic nas nie powstrzyma, by...

Mężczyzna: Zamknijcie się. To sklep dla wytwornych ludzi.

Josee: Masz coś do powiedzenia? Jak chcesz do mnie coś powiedzieć to milcz!

Jacques: Są te buty! Tam w rogu jest ostatnia para!

Mężczyzna: Nie interesuje mnie to. Musicie opuścić sklep.

Ochrona wypycha Jacques'a i Josee ze sklepu

Josee: Zdobędziemy te buty!

Sanders: O! Jak miło, że znaleźliście dla nas zwycięstwo.

Kadetki kupują Gortz'y i zmierzają do Strefy Luzu

MacArthur: Pożegnajcie się z tym waszym głupim złotem.

Zdrajcy i Bogate Wariatki

David: Carly, zapraszam cię do ekskluzywnej restauracji. Raquelle i Venice, dostaniecie 400 dolców i przez najbliższe pół godziny się nie wtrącajcie.

<Zdrajcy>

David: Twoim zadaniem będzie spowolnienie jeszcze jakieś drużyny, byśmy nie byli ostatni.

Raquelle: Tak, tak. Pozbędę się Venice.

David: Co mówisz?

Raquelle: Eee... zajmę się Randkowiczami. Masz rację.

<Zdrajcy - koniec zwierzenia>

David i Carly zajmują miejsca w restauracji

David: Zacznę od razu... kocham cię i chyba o tym wiesz.

Carly: Aha. :/

Najwyższe piętro centrum handlowego

Josee: Tak mamy buty!

Jen: I my też!

Tom: Dzisiaj świetnie nam poszło.

Taylor: Jesteśmy w tyle. Zawaliłaś, mamo.

Kelly: To ty jesteś ekspertką mody. Powinnaś wiedzieć gdzie co jest.

Kamera odwraca się lekko i ukazują się Venice i Raquelle

Raquelle: Jesteśmy przyjaciółkami? Jeśli tak, to chodźmy do fryzjera, może przefarbujemy sobie włosy?

Venice: Oczywiście.

Raquelle: <za plecami Venice> Wypalę jej włosy, ona zrezygnuje i obie odpadną, a David skoncentruje się na wyścigu. Mój plan jest niezawodny.

Strefa Luzu przed The Dubai Mall

Don: Kadetki - miejsce pierwsze!

Sanders: Yay <3

MacArhur: Wygrywamy!

  • Łyżwiarze - 2
  • Blogerzy Modowi - 3

Biuro Arabskich Linii Lotniczych

Szef: Nie możesz tak po prostu pluć kawą na klientów...

Rozległ się dźwięk sygnalizujący​ koniec 60 minut pracy

Lightning: No to spadaj! Lightning mówi bye!

Crimson: Nareszcie koniec tego żałosnego wyzwania. -_-

Ennui: Ehh... -_-

Scott: Wkroczmy jak królowie w Strefę Luzu!

Freddie: No oczywiście!

Restauracja

David: Nie będę się zachowywać jak na pierwszej randce, bo przecież się znamy i byliśmy już parą. Chcę, by wszystko się powtórzyło, oprócz zerwania.

Carly: Miło, że jesteś ze mną szczery. No wiesz...

Całują się dłuuuuugo

Carly: Nie wiem czemu tak wyszło.

David: A ja się cieszę.

Carly: Masz to czego chciałeś. Zmieniam status na w związku.

David: Ja też, ale teraz poszukajmy Venice i Raquelle.

Raquelle i Venice

Raquelle: Patrz, co wczoraj kupiłam. Nowy szampon! Zobaczymy jak działa.

Raquelle nakłada szampon na włosy Venice, a te po trochu znikają

Raquelle: Świetny rozpuszczalnik. I jak działa?

Venice: Rozpuszczalnik!?

Zaczynają się bić

Carly: Musicie się pospie... Venice! JESTEŚ ŁYSA!

Venice: Aaa!!!

<Bogate Wariatki>

Venice: Będzie zemsta! Jeszcze dzisiaj muszę sobie kupić perukę.

Carly: Jesteś ochydna!

Venice: Wieeeem!

Obie płaczą i się do siebie tulą

<Bogate Wariatki - koniec zwierzenia>

Strefa Luzu

Don: Przybiegają następne drużyny!

  • Lightningowcy - 4
  • Pechowe Bliźniaki - 5
  • Goci - 6
  • Antagoniści - 7
  • Sojusznicy - 8

Courtney: <do Camerona> Jesteś beznadziejny! Ten wyścig jest przereklamowany i głupi. Przestań być ofermą!

Cameron: Czego ty się spodziewałaś, idiotko?

Don: Zostali tylko Starzy Wymiatacze, Zdrajcy, Randkowicze, Matka z Córką i Bogate Wariatki.

Kelly: My już nie! Ukończyliśmy wyzwanie.

  • Matka z Córką - 9

​Don: Więc zobaczmy jak radzi sobie reszta.

Reszta Drużyn

Venice: Jak dobrze mieć już włosy (chodzi o perukę).

Carly: Znam na pamięć to miejsce. Byłam tu już 7 razy. Buty Gortz są w Malta Plaza Shop na parterze.

Carly, Venice, David i Raquelle biegną tam i kupują dwie pary

Raquelle: Nie tak miało być. Trzeba je wywalić!

Kamera przemierza całe piętro

Stephanie: Jesteś żałosny, Ryan! Musimy znaleźć tylko głupie buty, a ty i tak nic nie robisz.

Ryan: Gdybyś choć raz spojrzała na siebie to...

Stephanie: Mówimy teraz o twoich wadach. Tylko szukasz ich u innych.

Ryan: Niby ja tak robię!?

Owen: Mamy już buty! Teraz do Strefy Luzu!

Stephanie: A gdzie je kupiłeś?

<Randkowicze>

Stephanie: Ważne, by umieć manipulować innymi. Każdy zna Owena z poprzednich sezonów, więc z nim można to robić z łatwością.

Ryan: Jesteś potworem!

<Randkowicze - koniec zwierzenia>

Noah: Nie...

Owen: W sklepie na przeciwko windy piętro wyżej.

Noah: ...mów. Teraz musimy się spieszyć, bo tylko my i Randkowicze zostali w wyścigu!

Owen: Sorki.

Stephanie i Ryan kupują buty, ale Owen i Noah muszą tylko pokonać jedno piętro w dół, by dotrzeć do Strefy Luzu

Strefa Luzu

Don: Starzy Wymiatacze już się zbliżają, ale jeszcze walczą Randkowicze. Tylko jedne ruchome schody dzielą Strefę Luzu od nich.

Owen i Noah biegną przez ruchome schody, potrącając ludzi

Noah: Zwolnij!

Owen: Teraz nie ma na to czasu! (Owen bierze Noah'a i rzuca nim do Strefy Luzu)

Don: Cała drużyna musi być na dywaniku.

Noah: Wiem. :/

Ruchome schody zatrzymują się i Owen nie może przecisnąć się przez stojących ludzi

Stephanie: Mamy szanse, Ryan!

Ryan: Biegnij zwykłymi schodami! Ruchome się zatrzymały!

Owen już przecisnął się przez schody, ale Randkowicze są blisko Strefy Luzu

Don: Owen'owi i Randkowiczom brakuje kilku metrów do mnie! Odpadają...

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Starzy Wymiatacze LUB Randkowicze

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Don: Starzy Wymiatacze. Owen, rzucenie Noah'em było dobrym zagraniem, ale mogłeś się bardziej pospieszyć. Randkowicze zostają.

Ryan: Znowu przez cały wyścig będziesz mówiła, że to moja wina?

Stephanie: Tak. Ja wykorzystałam inną drużynę, by wygrać, a ty tylko mówiłeś, że jestem potworem. Nie umiesz przegrywać.

<Łyżwiarze>

Josee: Nie pozwolę, by inne drużyny też manipulowały innymi. Przez Stephanie Starzy Wymiatacze odpadli, a jak ktoś ma kogoś wywalać to ja!

Jacques: My! >:(

Josee: No właśnie to mówię. Tak dalej nie będzie, w następnym odcinku możecie się pożegnać z Pseudo-Randkowiczami.

<Łyżwiarze - koniec zwierzenia>

Zakończenie

Owen: Dość krótko byliśmy w tym sezonie, ale to też się liczy.

Noah: Od dziś szerokim łukiem będę omijał ruchome schody. I chyba skręciłem sobie rękę.

Owen: Jak zwykle w Totalnej Porażce - było fajnie.

Noah: Ja mam na ten temat inne zdanie.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki