FANDOM


Totalna Porażka: Turniej Faworytów

Odcinek 9 - Wesoły horror

Początek

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce: Turnieju Faworytów - było dość zimowo. Temperatura na pewno nie była większa niż -30 stopni, ale nie ostudziło to nastrojów finałowej szóstki. Louis dla odmiany był ofiarą, kiedy zarobił porządnie w mordę od Matsu. Jeden z najlepszych momentów sezonu! Walczyły również ze sobą Courtney i Lian. Ta pierwsza jednak wygrała, znowu... A ta druga wypadła z toru, a potem z gry. Można się było tego spodziewać. Szczerze, ja już spodziewam się kto odpadnie następny. Sprawdźcie, czy mam rację, i przeczytajcie ten odcinek Totalnej Porażki: Turnieju Faworrrrrrytów!

Opening

I wanna be famous – Ja chciałbym być sławny

Jedna kamera wyskakuje z dziupli, druga z kreciej nory, trzecia zza tekturowej atrapy kamery. Widok leci przez całą wyspę. Wpada do wody, gdzie pływa Matsu. Widok przechodzi do lasu. Heather strąca Blaineley z drzewa. Ona spada na Louisa. Stojący obok Oscar zaczyna się z nich śmiać, ale do ust wpada mu mucha i się krztusi. Na plaży Agnes i Lian leżą i się opalają. Podbiega Bartholomew i sypie im piaskiem w oczy. Agnes rzuca się na niego ze złością i zakopuje jego głowę w piasku. W pobliżu na leżaku, pod parasolem siedzi Alex. Ma ciemne okulary, popija drinka i uśmiecha się do kamery. Damien stoi nad brzegiem morza. Lex zakrada się od tyłu i popycha go do wody. W okolicach domków zawodników Courtney goni Duncana z pięścią. Próbuje na niego skoczyć, ale Duncan w ostatniej chwili robi unik i Courtney ląduje na Blake’u. Kamera przechodzi do Chrisa, który widział to wszystko i teraz się śmieje. Chris ciągnie za sznurek zwisający z góry. Zostaje zasłonięty przez logo Totalna Porażka: Turniej Faworytów.

Domek zwycięzcy

Wieczór, po ceremonii eliminacji.

Courtney: Ha! Wiedziałam że tak będzie. Kto w końcu mógł to wygrać, jak nie ja?

Cisza.

Courtney: I nikt mi nie przeszkadza, jak przyjemnie.

Weszła do łóżka i zasnęła.

Courtney(zwierzenie): Finałowa piątka, to było oczywiste że do niej dojdę. Została jeszcze tylko czwórka frajerów.

Szopa przegranych

Louis: Było blisko, było tak blisko...

Heather: Racja, było blisko. Żebyś wreszcie odpadł.

Damien: Ding! Trafiony zatopiony.

Louis: Zamknij się.

Louis(zwierzenie): Matsu, Damien czy Heather? ... Wybór jest taki trudny. Hmmm... a może Courtney?

Damien(zwierzenie): Koleżka się chyba zaciął...

Minął wieczór, jest ok. godziny 3:00.

Louis nie mógł zasnąć, ciągle się przewracał z boku na bok na ziemi (jak coś, przypominam że w szopie nie ma łóżek) W końcu wstał.

Louis: Mam was w dupie. Idę stąd.

Podszedł do drzwi. Otworzył je, i nagle został zdmuchnięty przez bardzo głośny dźwięk klaksonu. Poleciał na Damiena, potem na Matsu, i wszyscy trzej wpadli na ścianę.

Heather: Co jest? O, no nieźle! (zaczyna się śmiać) Miodzio!

Matsu: To chyba... wyzwanie. Ałł..

Wyzwanie

Chris chodzi w kółko przed zawodnikami.

Chris: Pewnie zastanawiacie się po co was tu wezwałem, prawda?


. * Cykanie świerszcza. *

Louis: Czego tak wcześnie? ... (zieeeew)

Chris: Z okazji finałowej piątki zorganizowałem dla was coś ciekawego.

Matsu(zwierzenie): Ciekawe co? Sztuczne gilotyny?

Damien: I po to nas kurde budzisz o tej porze?

Matsu: No, co to jest?

Chris: Chodźcie, a się przekonacie.

Lunapark

Chris: To wszystko jest dla was! Za dojście do finałowej piątki, bez dezercji, bez eliminacji, bez kontuzji. Za zgromadzenie przed monitorem więcej niż dwóch osób. Miłej zabawy!

Nagle zabrakło prądu.

Chris: Oooo... niestety ale będziecie musieli się pobawić w ciemnościach. Powodzenia! Pierwszy który znajdzie wyjście z Lunaparku, wygra i będzie bezpieczny od eliminacji!

Damien: Ale przecież...

Nie kończy, bo wszyscy zostają przeteleportowani do zupełnie różnych miejsc w Lunaparku.

Louis

Louis wylądował w dziwnym pokoju.

Louis: Gdzie ja ... jestem?

Nagle coś zabłyszczało, potem poszły iskry i nagle Louis zobaczył wokół siebie w lustrach najstraszniejsze możliwe odbicia.

Louis podskoczył ze strachu. Przez chwilę się trząsł, ale zaraz przestał. Podszedł do jednego z luster i wybił je pięścią.

Louis: Tylko na tyle cię stać, Chris?

Kopnął go prąd.

Louis: MIAAARGH!  Oooł...

Damien

Teleporter otworzył się 60 m nad ziemią, Damien upadł na twarz.

Damien: Znowu? ... Auć...

Wstał.

Damien: Dobra, trzeba się teraz rozejrzeć.

Nic nie widział, bo było zbyt ciemno.

Damien: Ciemno dość. Hmmm...

RETROSPEKCJA.

Blake biegnie korytarzem próbując udawać superbohatera, tzn. pochylony do przodu, z wyciągniętą ręką i pięścią, i z drugą ręką wyciągniętą do tyłu.

KONIEC RETROSPEKCJI

Damien: Gdzie ja to widziałem? (Wzruszył ramionami) Nieważne, ale on wtedy wygrał wyzwanie, więc... będę go naśladował.

Pobiegł na oślep przed siebie. Po drodze, potknął się o własne stopy, i spadł ze schodów.

Heather

Heather wpadła na jakieś siedzenie.

Heather: Aaj! Co do czorta?! ...

Pasy same się zapięły.

Głos z głośnika: Super Hiper Mega Odjazd Rollercoaster startuje za 3... 2... 1... NO TO JADZIEM!

Heather: Co? Nie! AAAAAAAAAAAAAAAA!

Kolejka wystartowała z prędkością... sporą. (400 km/h)

Matsu

Matsu został wyrzucony nad trampoliną. Odbił się od niej, i spadł na ziemię.

Matsu: Dzięki za trampolinę...

Podniósł się. Trampolina się poruszyła.

Matsu: Co do...

Trampolina skoczyła na niego.

Matsu(piskliwym głosem): AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

Trampolina połknęła Matsu.

3 sekundy później...

Trampolina go wypluła, wyrzucając w powietrze.

Matsu: AAAAAA!

Wpadł do armaty.

Matsu(w myślach): O nie...

Armata wystrzeliła Matsu.

Matsu: AAAAAAAA!

Matsu(zwierzenie): Normalnie strach-o-combo.

Courtney

Courtney została teleportowana do jakiegoś dziwnego, małego i ciasnego miejsca.

Courtney: Czemu tu jest tak ciasno? I duszno? I ciemno?

Słychać, że jakieś drzwi się zamykają.

Nagle wszystko zaczyna się kręcić.

Courtney: BlaargH!

Przylgnęła do ściany, z zieloną twarzą.

Louis

Louis wydostał się z Szalonego Gabinetu Luster i poszedł dalej. Gdzieś daleko paliło się jakieś światło. Postanowił tam pójść.

Po drodze był obijany przez bokserskie rękawice i obrzucany zgniłymi owocami. Nagle światło zostało zasłonięte przez ... coś. (nie widać co)

Louis: Zejdź mi z drogi!

Coś: ROOOOOOOOOOOOOAAAAR!

Louis: Ach tak?

Louis przebiegł między nogami "tego czegoś" i pobiegł dalej. Światło było coraz większe. Louis skoczył... (zwolnione tempo) leci w stronę światła... (normalne tempo) Coś łapie Louisa. Przyciąga go do siebie i zaczyna tłuc.

Louis: Zostaw mnie ty *********!

Heather

Heather z wkurzoną i znudzoną miną jedzie dalej z szaloną prędkością w Rollercoasterze.

Damien

Damien dalej spada ze schodów.

Courtney

Courtney dalej kręci się w młynku.

Matsu

Matsu leci, i wpada do jakiegoś kolejnego pokoju, burząc ścianę.

Matsu: Co tym razem? ...

Zaczął wyciągać ręce, żeby w razie czego "wymacać" zagrożenie.

I poszedł tak przed siebie.

Louis

Louis czołga się po ziemi, poobijany i skonany.

Louis: Rany ...

Nagle zobaczył, że światło do którego szedł, pochodzi z jakiegoś pokoju.

Louis: Co jest? Znowu jakaś pułapka? Nieważne, mam już dosyć tej ciemności.

Wstał i powoli wszedł do pokoju. Był tam jakiś dziwny panel, na którym wyświetlone było aktualne położenie pozostałych. Był też stół, na którym leżała książka pt: "Jak obsługiwać panel".

Louis uśmiechnął się złowieszczo.

Courtney, Damien, Heather

Courtney wypadła z młyna i zaczęła wymiotować. 

Courtney(zwierzenie): To było okropne jak tamto wyzwanie z Plejady... sekundę... (wymiotuje)

Courtney idzie i trzyma się za brzuch. Nagle otwiera się zapadnia.

Courtney: No nie, znowu?! AAAAAAAAAAAA!

Spadła do pomieszczenia, które było niżej.

Courtney: Ciekawe gdzie tym razem wylądowałam... To wyzwanie zaczyna działać mi na nerwy.

Nagle słyszy krzyk Heather i odgłos rollercoastera.

Heather: Nieeeeeeee!

Kolejka rozbiła się o ścianę. Heather wisi na zapiętym pasie.

Heather: No kto by pomyślał...

Rozpięła pas.

Courtney: Co ty robiłaś w tym dziwnym czymś?

Heather: Jedna z tych kretyńskich pułapek. A ty skąd się tu wzięłaś?

Courtney: Zapadnia... ktoś powinien złamać Chrisowi kilka kości za te chore pomysły!

Słyszą Damiena spadającego ze schodów.

Heather: Chyba mamy towarzystwo...

Damien: Au! Au! Au! Oj! Auć!

Spadł na ziemię.

Damien: A wy tu skąd?

Matsu

Matsu idzie, nagle tuż przed nim spada kotwica.

Matsu: AA! A to tu skąd?

Spojrzał w górę.

Matsu: Oooo rany...

Odskoczył, tam gdzie wcześniej stał, spadł fortepian.

Matsu zaczął biec, bo ciągle tuż za nim lądowała inna rzecz: telewizor, kosz na śmieci, budka telefoniczna... i tak dalej.

Matsu: Skąd się biorą te wszystkie rzeczy?!

Podkowa spadła mu na głowę, Matsu upadł.

Kamera na chwilę przeskakuje do Louisa. (groźna muzyka)

Louis: Nie ma za co!

Kamera wraca do Matsu.

Matsu bierze podkowę do ręki.

Matsu: Że niby podkowa na szczęście, hę?

Do ręki wpada mu gniazdo os.

Matsu: AAA!

Szybko wyrzucił gniazdo, wstał i uciekł.

Louis

Louis: He he he, masz za swoje! Hę?

Spojrzał na panel po prawej. Pokazywał Damiena, Heather i Courtney.

Damien: Ej, patrzcie! Tam jest wielki napis "Wyjście"!

Louis: O nie! Nie ma mowy!

Wybiegł z pomieszczenia.

Courtney, Damien & Heather

Heather: Nie wygląda na prawdziwe, stawiam że to pułapka.

Courtney: Masz jakiś inny pomysł, Einsteinie?

Spojrzały na Damiena, który był już blisko wyjścia, i machał im zadowolony.

Damien(zwierzenie): Przechytrzyć te dwie? Skoro tak łatwo mi poszło, finał mam w kieszeni!

Damien wbiegł przez wyjście.

Damien: Wygra...

Został złapany w sieć.

Damien: SUPER KU*WA SUPER!!!

Dogoniły go Heather i Courtney.

Heather: I masz za swoje.

Heather i Courtney pobiegły dalej.

Damien(zwierzenie): No tak, inaczej to się nie mogło skończyć. (facepalm)

Matsu

Matsu: Opady rekwizytów się chyba wreszcie skończyły. Moja głowa...

Zwolnił i spojrzał do tyłu.

Matsu: Nie muszę się już tak spieszyć...

Matsu(zwierzenie): Tak się zastanawiam, co to mogło być? Zbieg okoliczności? Złośliwość Chrisa? A może... Louis?

Matsu: Louis! Wiem że tam gdzieś jesteś baranie jeden!

Cisza. Matsu zdziwiony.

Matsu: Powiedziałem, że wiem że gdzieś tam jesteś!

Nagle Louis wyrósł przed nim.

Louis: A nieprawda!

Matsu: AA! aaa... a jednak!

Louis: Siedź cicho, trzęsiportku. Dostaniesz Oscara za najwyższy głos w show.

Matsu: Hę?

Louis: Nie piszcz tyle.

Uruchamia się pod nim zapadnia.

Louis: O nieeeeeee!

Matsu: Pa, miło było cię spotkać! Sarkazm...

Louis i Damien

Louis wpadł do sieci, w której był Damien.

Damien: Czego tu szukasz, co?

Louis: Spadam sobie bo lubię, wiesz? To jest normalnie moje hobby.

Damien: Może przynajmniej wiesz jak się stąd wydostać, co?

Louis: A skąd?

Damien: Nie wiem... z pudła zwiałeś? To z siecią nie powinieneś mieć problemu.

Nagle zostali wystrzeleni z sieci daleko stąd.

Matsu

Matsu doszedł do końca korytarza.

Matsu: Zjeżdżalnia? Poważnie? ... No dobra.

Zjechał ze zjeżdżalni.

Wszyscy

Heather i Courtney biegną.

Courtney: Widzę światło księżyca! To musi być wyjście!

Heather: Będę pierwsza!

Courtney: No, chyba ja!

Kamera na sekundę przeskakuje do Chrisa, który stoi przed wyjściem, z drugiej strony.

Chris: Oho, chyba nadchodzą.

Powrót do reszty.

Zwolnione tempo, kamera co chwilę pokazuje kogo innego - biegnącą Heather, biegnącą Courtney, oraz Louisa i Damiena lecących z góry i krzyczących.

Kamera zatrzymuje się w momencie, w którym Heather i Courtney są kilka kroków od wyjścia, A Louis i Damien tuż nad nimi. (3 sekundy w bezruchu, słychać bicie serca)

Louis uderza w Heather i Courtney, nokautując je. (i samego siebie) a Damien przelatuje przez wyjście i jest pierwszy.

Courtney,Heather,Louis: AAAŁ!

Damien: Aj... co się dzieje?

Chris: Damien zwycięża dzisiejsze wyzwanie!

Damien: Wygrałem? ... Wygrałem!

Przyszli pozostali.

Louis: Brawo ofiary.

Courtney: Było się do nas nie kleić!

Matsu zjechał na zjeżdżalni.

Matsu: Nawet nieźle było.

Damien: Mogę wybrać kto odpadnie?

Louis(zwierzenie): Nie nie nie nie nie... TO NIEMOŻLIWE!!!!

Chris: Nie tym razem. Po prostu jako jedyny nie będziesz musiał spać w szopie.

Damien: Chociaż tyle...

Ceremonia eliminacji

Chris: Damien jest bezpieczny, ale niestety mam dla was złą nowinę - skończyły nam się paczki z cukierkami. Na pewno jest wam smutno z tego powodu....

Świerszcz. Znowu.

Chris: Ale, z przykrością, lub z radością, muszę was ponformować, że dzisiaj odpadnie...

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Matsu.

Wszyscy, oprócz Louisa; CO?!

Matsu: Dlaczego ja?!

Chris: Dlatego, że w tym wyzwaniu krzyczałeś najwięcej, nawet wtedy, gdy nie było się czego bać. Ja i Chef zrobiliśmy nawet remix twoich pisków.

Chef: Zobacz swoją twarz, japońcu!

PSY - GENTLEMAN (Goat Remix)00:31

PSY - GENTLEMAN (Goat Remix)

Chris włącza telewizor i wszyscy oglądają.

Koniec klipu, wszyscy się śmieją z Matsu.

Matsu: Weź mnie wreszcie wystrzel, mam dość...

Kusza Wstydu

Matsu w Kuszy Wstydu.

Chris: Ostatnie słowa, chińco-japońcu?

Matsu: Odpalaj. AAAAAAAA!

Został wystrzelony.

Chris: Zostało ich czworo. Wielki finał coraz bliżej, kto nie dostanie cudownej przepustki do finałowej trójki? A kto dostanie cudowny lot Kuszą Wstydu? Przekonacie się już w następnym odcinku Totalnej... Porażki... Turnieju Faworrrrrrytów!

KONIEC

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki