FANDOM


Ek.png
Ctrl Alt Delete!

Ten artykuł został zgłoszony do usunięcia. I've created a monster, cuz nobody wants to See Marshall no more they want Shady I'm chopped liver

TBALogo.png

Pojawia się pięść i czerwony glutek. Pięść uderza w glutka, rozbijając szkło i dodatkowo cały glutek rozpryskuje się na cały ekran. Pojawia się ognisty napis: "This Becomes Anihillation!"

Last time on This Becomes Anihillation!...

Rock: Te krzyki zbudzą zmarłego, co Ci jest. ;-;

Emma: Ktoś pró...

Josee wycisza Emmę, Mary i Rock cieszą się.

Rock: Wyjdę na chwilę z tego namiotu...

Wyszedł i zobaczył dwie zaplamione krwią postacie, szybko się schował.

Zmarły #28: Laurie (trafiona AK-47 w klatkę piersiową)

Zmarła #27: Gerry (trafiony granatem, utracił czaszkę)

Rock: I potem BUUUUM! I potem TRRRAAAAACHH!

Brody: Ziomek! :D


??? (szeptem): Otóż wam powiem, kto za tym stoi... kiedy smacznie spał, włożyłem mu dynamit do ust! <3


Stephanie (przez sen): 'Tak, dziwko, wreszcie się doigrałaś...

Bierze głęboki wdech / wydech.

Stephanie (przez sen): Zastrzel ją, zanim ja to zrobię. Debilu!

Kopie w krocze Ryan'a.

Stephanie (przez sen): TY JESTEŚ KOCHANY CZY BARDZO POJEBANY?!

Zaczęła się drzeć do ucha chłopaka.

Stephanie (przez sen): RYAAAAAAAAAAAN!

Zaczęła mu dyszeć do ucha.


/Manson: A widzisz, ta technologia jednak się sprawdza...

Ruth: Dobrze, ale mogę chociaż nie patrzeć na ich śmierć, tylko dać pułapki...?

Manson: Tak, ale i tak podmienię przy...

Patrzy się na Ruth, która "czyta jej w myślach" i strzela facepalm'a.

Manson (po cichu): Boże, pojebało mnie... ._.

Ruth słyszy jej słowa.

Ruth: Nieprawda, jak będziesz chciała... pozwolę ci wcisnąć dodatkowe przyciski. :P

Manson: A może jest takie coś jak giwera? xDDD Albo broń masowego rażenia? </3

Ruth westchnęła.

Ruth: Tak, masz wyjątkowe „szczęście”...

Potem jednak poszła do swojego wyremontowanego pokoiku, gdzie oglądała Totalną Porażkę: Plejadę Avka. (proszę! :D)

Manson: Dzięki, jednak będę musiała być tą mądrzejszą i ci wmontować magiczne guziczki... ;u;

Zatarła łapki i poszła sprawdzić panel kontrolny, nakierowała na strefę IV, gdzie usłyszała krzyki Noah.

Manson: A temu co? -_-

Zobaczyła, że jest wbijany na pal przez pozostałych.

Pękające szkło zwiastunem następnego odcinka...

Seikatsu, Stefa I

Po kwaśnym deszczu każdy czuł się trochę gorzej.

Emma: Gerry nas próbował wykończyć...? :O

Josee: Tak - i nie podniecaj się!

Emma i Josee znów zaczęły się spierać.

Emma: Bez przerwy się mnie czepiasz, jakbyś miała naprawdę jakiś problem!

Josee wzruszyła ramionami.

Josee: Może mam, a może i nie mam. ^.^

Emma: ...

Westchnęła i zaczęła iść sama.

Brody: Stara, gdzie idziesz?

Rock: Mniejsza o nią... zginie, ponieważ zignorowała. ;-; Zignorowała, to znaczy ma nas totalnie w dupie...

Mary: Ja mimo wszystko nie chcę, żeby Emma zginęła.

Brody kiwnął głową na tak, Mary jednak pobiegła za studentką.

Rock: Ona to gdzie...? ;o

Josee: Chuj mnie to, byleby żadne z Was nie zginęło, jeśli tak interesuje ich nasz sojusz, to... niech sobie zginą. ;p W trójkę też sobie jakoś damy radę, co nie?

Chłopaki kiwają głowami na tak.

Mary wreszcie jest blisko Emmy.

Emma; Spadajcie ode mnie! Nie chcę was znać! :(

Odeszła urażona, aż wreszcie potknęła się o kamień, jakiś laser nakierował jej na tyłek, ale Mary kopnęła ją i potoczyła się kulka... w ten sposób laser nie trafił w dziewczyny.

Mary: Sorki... ;u;

Emma przestała się już toczyć i otrzepała się.

Emma: Mimo wszystko dzięki. Nie ma jakiejś opcji, aby stąd uciec?

Mary kiwa głową na nie.

Manson: Nudzi mnie to, cały czas gdzieś łazicie... widzieliście niebieskie "wrota"? Jprdl... one to monolit. ._.

Westchnęła.

Ruth: Wreszcie postępujesz słusznie! <3

Manson nagle wyłącza mikrofon.

Manson: Tak naprawdę, cały czas montuję te twoje guziki. xd

Ruth: Oj tam... oby nagroda była tego warta.

Manson: Już mówiłam, co będzie, czwórka przeżyje, a wtedy wyjawiam cały sekret. :)

Iki, Strefa II

Dziewczyny i Tom po incydencie z gotem zostali w trójkę... no może w czwórkę, bo ktoś na nich niestety polował.

Jen: Jak myślicie, dlaczego Ennui zniknął? ;/

MacArthur: Zginął... co ciekawe, kto na nas poluje?

Przez przypadek upuszcza nieprzytomnego modnisia, który się wreszcie budzi.

Tom: Tak, Jen, na pewno założymy blog o współżyciu rodzinnym...

Jen cały czas puka w chłopaka.

Jen: Tom!

Tom: OOO <ziewa> Cześć, Jen!

Jen: Tom, prawie mogłeś umrzeć! :(

Tom: :O To straszne! Blogerzy Modowi bez chłopaka? To musiałoby być straszne!

Jen smutnie kiwa głową na tak.

MacArthur: Ej, modnisie, zapomnieliście już, że musimy wytropić mordercę? :///

Tom: Dajcie już z tym spokój... wiadomo, kto na nas poluje. xDDDD

MacArthur strzeliła facepalm'a.

MacArthur: Mi chodziło o co innego...

Tom: Tak, doskonale już wiem o co. Może gdzieś się przenieść? W trójkę jest tutaj bardzo samotnie...

MacArthur: Przeczuwam, że na pewno dzisiaj zostaniemy w dwójkę, na serio.

Manson zaczęła się śmiać.

Manson: Wygląda na to, że nadaje z opóźnieniem... xD Widzieliście niebieskie "wrota"? Jeszcze dzisiaj radzę na 100 procent zaryzykować i wejść do nich... bo jak nie, to...

Wyłącza mikrofon.

Jen: O co jej może chodzić?

Odwraca się w lewo i widzi wrota.

MacArthur: Jprdl! To chyba żart! :D

Jen; Wchodźmy...

Jiyu, Strefa III

W tej strefie każdemu było bardzo zimno, więc żeby się ogrzać, ryzykanci podpalili namiot.

Devin: Czczczczczczcczeeee...

Stephanie mu daje z liścia w twarz.

Devin: Heheheh, zrobiło się cieplej. xD

Stephanie wzruszyła ramionami z zadowolenia.

Carrie: Porsłuchajcie, zzzimno jest... bo...

Zaczął padać deszcz. Zgasło ognisko. (troll)

Carrie: -,-

Devin strzelił facepalm'a.

Devin: Jaki debil pozwolił wam rozpalić o...

Widzi przed sobą czujnik laserowy.

Geoff: Nie!

Nagle w Devin'a leci pocisk, wszyscy uciekają, żeby on "nie przeniósł się na nich", jakimś cudem pocisk omija chłopaka, lecz wędruje na Geoff'a, ten z kolei też biegnie, więc pocisk leci na najwolniejszego "zbiega" - Carrie. Carrie jednak szybko stoi za Geoff'em, a pocisk "naiwnie" ląduje na chłopaku, pozostawiając po nim... tylko opadający kapelusz.

Zmarły #21: Geoff (trafiony z pocisku)

Carrie: Omg :'(

Manson: Ha! Ha! :D Niestety Wasz Geoff zmarł i została dwudziestka frajerów... no dobra, znajdźcie niebieskie wrota.

Tengoku, Strefa IV

Tengoku też nie miało dobrego nastroju...

Sanders: Mogliśmy jednak nie zabijać Noah...

Pozostała czwórka kiwa głową na tak.

Lorenzo: Hehehehhe, przynajmniej jedno zagrożenie z dupy głowy. ;)

Sanders odwraca się do niego i strzela poirytowana z pistoletu Noah.

Zmarły #20: Lorenzo (postrzelony pistoletem)

Sanders: Przykro mi, mogłeś się nie śmiać... :c

Jacques: A co to jest? ;)

Widzi upadający przedmiot, który od razu podnosi (czyli rewolwer...)

Jacques (w myślach): Zostały już mi tylko do pokonania same dziewczyny... muszę je jakoś rozpierdolić... >:(

Myśli o tym, jak zabić Crimson lub Ellody... bo na razie żadna z nich nie miała pistoletu, Ellody ogląda się za siebie... znalazła coś!

Ellody: Mogę zostać na chwilę sama? ;u;

Tamta trójka się zgadza, Ellody szybko znika, widzi tylko minę i karabin maszynowy.

Ellody: Muszę to jakoś zdobyć!!!

Cały czas drapała się po brodzie, nagle zrobiła fikołka, wzięła szybko karabin i torebkę, do której schowała broń.

Ellody: Muszę tylko wpaść na pomysł, jak od razu wystrzelić w podejrzane typki!

Słyszy jednak tylko głośny dźwięk głośnika i megafonu...

Manson: Brawo! -,- No dobra, musicie znaleźć niebieskie wrota, inaczej koniec! :D

Wszyscy rozpaczliwie zaczęli szukać wrót.


Po chwili...

Wrota otwierają się na różne kolory, widzi scenki, gdzie każdy próbuje wyjść, zaczyna się jakieś odliczanie:

15...

14...

13...

12...

11...

10...


9...


8...


7...


6...


5...




4....






3...








2...







1....






















0........!

Wrota się zamykają, widzimy cień, który nie może wejść.

???: Czemu, skurwysynki, zostawiliście mnie na pAAAAAAAAAAAAAAAAAA???!!!!

Widzimy bomby maszynowe, które spadają na wszystkie strefy, cień też zaczął powoli się wymazywać.... ale został trafiony przez bombę i podzielony na 10000000000 części, gdzie każda z części się krwawiła.

Zmarły #19: A ja mam wiedzieć kto to? Dowiecie się później! (podzielony na części przez bombę)

Dead Lines

Wraz z wrotami pojawiły się i czerwone wrota, do których przenieśli się gospodarze. Widok ich był oniewielający! Czerwone sale ociekające sztuczną krwią, obok inkubatory ze zmarłymi już w This Becomes Anihillation... a na samym środku Komputer Anihilacji, którego nie dało się zniszczyć, jedynie... montować jego "umysł".

Manson: Oniewielająco zajebiście! <3 Tamte strefy się zniszczyły! <3

Ruth była blisko płaczu, ale widzi trzy miejsca... tam pojawiały się pierwsze osoby...

Ruth: A kto to jest.

...niestety narazie zaciemnione. :x

Manson: Musimy rozpoznać po słuchu! xD

Słyszy jakieś pierwsze postacie.

Manson: Trwa Uruchamianie... Waszych dziwkarskich pizd! >:( -,- ;o Jakim cudem wczytywanie stref może zająć tak długo...

Słyszy jakieś zaciszenia i zagłośnienia...

Manson: Ja cię o to nie prosiłam. -,-

Na koniec na twarzy komputera pojawiają się zakrwawione oczy ze łzami (sztuczne), brak nosa (odcięty?) i usta pomalowane na tęczowo.

Manson: YYYYYYYYYY... co to za shitowy wygląd?

Komputer Umysłu: Domyśl się, zołzo. ;-; Jestem do Waszych usług, samo się zaprojektowało, zostało dla was stworzone. Dzieło niczyje, chociaż ciężko pracowało.

Manson: Hmmm...?

Komputer Umysłu: Jestem obojnakiem... jak mam mówić? (please)

Pojawia się cytat iście z Windowsa... ZAPRASZAMY! >_<

Armageddon, Strefa V

Nowa strefa... w której są nowi ludzie. xD

Jen: Halo, czy ktoś mnie słyszy?

Usłyszała jakąś bijatykę.

Josee: Tego się kurwa nie spodziewałam! -,-

MacArthur: I bardzo dobrze! >:(

Jen pomaga oddzielić MacArthur od Josee, dziewczyny się otrzepują.

Lifeless, Strefa VI

Brody spada na Ryan'a, owszem, wygląda to dość romantycznie... (please) Ale taki klimat szybko się kończy.

Brody: Sorry, ziom. Rock mnie wepchał. ;_;

Ryan: Nie szkodzi... (please)

Ryan wstaje i pomaga wstać mniejszemu mięśniakowi.

Ryan: Widziałeś tu może jeszcze kogoś?

Brody: Niestety nie, stary. ;/

Ryan: No, trochę szkoda... oby i Steph się udało, ma 95% szans. ;p

Nightmare, Strefa VII

W tej strefie... od razu pojawiają się 4 osoby... bez żadnego wytłumaczenia.

Jacques & Sanders & Chet & Junior: Hej! :D

Każdy podaje sobie rękę.

Jacques (w myślach): Kurwa, trafiła się nowa rotacja... nie ma już na szczęście tej debilnej gotki i mądralińskiej, oby któraś z nich zginęła. ;))))

Każdy zakłada od razu sojusz.

Sanders: Dobrze, że zostałam, bo już się martwiłam, że zginę...

Chet: Tak! :D

Sanders: Hmmm...?

Chet zamyka szybko sobie usta.

Junior: Najważniejsze, że trzymamy się razem!

Każdy przytakuje nastolatkowi i cała czwórka zwiedza okolicę.

Obraz też powoli zaczął się oddalać, a wraz z tym "zjawiskiem", pojawiał się napis:

TbA.gif

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki