FANDOM


Ek.png
Ctrl Alt Delete!

Ten artykuł został zgłoszony do usunięcia. If you show up already tow up this is what you say:

Alert.png















Lektor: Ostatnio w programie...

Zawodnicy staczali mecze piłki siatkowej. Tymczasem szczęśliwa szóstka, która zamieniła się już w trójkę zawalczy o debiut (albo powrót) do programu. Na ceremonii musieliśmy pożegnać się z Brajanem, który miał na koncie najwięcej głosów. Jak potoczą się losy Zdezorientowanych? Co się dzieje z Brady'm i Blaineley? Jakie niespodzianki naszykują zawodnicy? Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę Wawanakwa!


(INTRO)

Muzyka: I wanna be famous

Jedna kamera pokazuje obóz Wawanakwa, druga kamera wychodzi z garderoby Blaineley i pokazuje się Nastasia całująca Brady'ego, na to patrzy Heather, po chwili poszła, a na miejsce gdzie stała Heather wleciał fortepian, po chwili przychodzi K.E i śpiewa o śmierci, trzecia kamera pokazuje ceremonię, na której są Bartek, Brajan i Milene, Bartek i Brajan dostają nagrody Gemmie,a Milene kość, czwarta kamera pokazuje Zach'a i Anais, która na niego patrzy, dziwnie jej cień był za wielki, nagle akcja przenosi się do Heather, Lightning'a, Mike'a i Trenta, którzy biegną, bo goni ich Scarlett, nagle akcja przenosi się do Maxa, który wykonuje jakieś równanie,przy tym są Venice i Molly, które śpią, kolejna kamera pokazuje Deny'ego i Coura, którzy się biją, nagle spadają w przepaść,w przepaści jest Sodie i oni na nią wpadają, kolejna kamera przechodzi do Lumpy'ego i Molly, którzy znajdują się na klifie, nagle ktoś ich zrzuca, oni spadają na ceremonie, gdzie wszyscy gwiżdżą i pokazuje się logo sezonu.

Stołówka

LogoPewniaczków.png
LogoZdezorientowanych.png








Darwin nic nie jadł, K.E wpierniczała z apetytem, a Max i Zach zjedli tylko połowę.

K.E: Wpierdalaj.

Darwin: Mogłaś mnie nie pozbawiać sojusznika.

K.E: A kto to?

Darwin: Niech się wszyscy domyślą.

Zach odszedł od przyjaciół pozować.

Max: Czy tylko Was dziwi tutaj kamera?

Kamera była z MIĘSA.

K.E: WTF?

Zach: Jeśli mam Ci to przetłumaczyć, to Ci stanie język.

K.E: A Tobie aż stanie!

Max przysunął się do Darwina.

Max: A co powiesz na sojusz?

Darwin: Tak, tylko namów Zacha.

Max: Po kiego grzyba mam namawiać jakiegoś debila? ;-; Niech ci będzie -.-


Anais miała złe sny.

Anais: Scarlett jest teraz w szpitalu!

Venice piła herbatę, a Molly czytała poradniki "Jak być boska?".

Venice: Scarlett ma zły wpływ na naszą sojuszniczkę, co nie, Molly?

Molly: Tak, Wenecjo.

Venice wypluła herbatę.

Venice: Co jest, kurwa?!

Molly: Przecież tak masz na imię?

Venice: Nie nazywaj mnie tak!

Heather tylko czekała na ten moment.

(PZ) Heather: Jeszcze się zamknę. Może być ciekawie. </3

Venice: Przeproś mnie!

Molly: Dobrze, Venice...

Venice: Od razu lepiej. ;-)

(PZ) Molly: Ona ma na imię Wenecja, znajdę dowody!

Brady przyszedł do nich w stroju kuchareczki.

Zdezorientowani: (śmiech)

Venice & Molly & Trent & Anais: To nie jest śmieszne!

Cour & Heather: A właśnie, że jest!

Brady: No dobra, smacznego.

Dał kanapki.

Molly: Po kiego mamy to jeść?

Brady: Bo za chwilę wyzwanie, z życiem, raz dwa, raz dwa!

Przed nim wybuchła bomba.

(PZ) K.E: Mam dość stania, pora na antagonistyczność! </3 Mord. :*

Obóz

Blaineley: I jak tam z zadaniem?

Blaineley dotarła do szczęśliwej trójki.

Nastasia: Trochę ciężko.

Przedstawiła swój plan.

Projekt1.png










Blaineley: Trochę mi przypomina piaszczystą wyspę...

Facepalm.

Nastasia: Debilko, to jest piasek. JA MIAŁAM RAPTEM CAŁĄ NOC DO DYSPOZYCJI, A TYLE MI ZAJMUJE TYLKO PLAN!

Blaineley: A to był plan?

Nastasia: Ech... nie.

Blaineley myślała.

Nastasia: Myślisz nad jakimś głupim tekstem? Przepraszam, w nocy człowiek się wysypia.

Blaineley: Nieważne. Teraz niech Victor przedstawi swój pomysł.

Victor: Masz:

Pojawia się takie "posłanie".

Projekt2.png











Blaineley: Z czego to jest zrobione?

Victor: Nie było łatwo, kreda, odgarniacz do piachu, obierki po marchwiach, drewno, robale...

Blaineley depcze stado mrówek na "poduszce".

Blaineley: Co to za praca?

Victor: No, to arcy-mega-hiper-ultra-trudne ciężkie przetrwanie. <3

(PZ) Victor: Jeśli ja nie będę na tym spał, to przynajmniej Ty pocierpisz, albo... ktoś inny. <3

Blaineley odczepiła się od stada.

Blaineley: Robi wrażenie. Stewart...

Stewart kończył pracę.

Stewart: Victor mnie sabotował!

Retrospekcja

Victor: Rusz ten tyłek!

Zaczął go kopać, a Nastasia się śmiała.

Nastasia: Och. <3

Stewart: Daj mi to zbudować!

Jego projekt runął.

Blaineley: A jak to miało wyglądać?

Stewart: Zobacz sobie mapę!

[wreszcie udało mi się to załadować ;)]

Jaje.png












Victor: Plany? To nie fair!

Blaineley: Żółta kartka dla Ciebie, Victor. Wszystkie chwyty dozwolone, szczególnie w tym zadaniu. <3

Victor: Niezła gra, ale następnym razem już Ci tak dobrze nie pójdzie cwaniaczku...

Stewart się uśmiecha.

Blaineley: No dobrze, pokazaliście, ładnie się wykazaliście. Czas na nagrodzenie... ale dwóch osób. Staraliście się, ja wiem. A osoby, które przechodzą do finału to....

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

NASTASIA i...

...

...

...

(Strach Victora)

...

...

...

...

...

(Uśmiech Stewarta)

...

...

...

...

...

...

(Gniew obu chłopaków)

...

...

...

STEWART!

Victor: Wiedziałem. </3 Ale to Twoja wina, Blaineley.

Blaineley: Nie mogę Wam podpowiadać w półfinale.

Wystrzeliła chłopaka.

Blaineley: No i mamy ostatnie osoby, Stewarta i Nastasię! Ktoś z nich dołączy do Totalnej Porażki: Powrotu na Wyspę Wawanakwa!

Powrót do zwykłych uczestników...

Gdzieś w Kampusie Brady'ego

K.E: Po kiego mamy tu być?

Pokazała środkowego palca.

Venice: Ogar downa, bo to Ci wychodzi najgorzej.

K.E: Zamknij się! Jedz chipsa!

Brady przygotował gwizdek.

Brady: Cicho! Teraz będzie nowe zadanie!

K.E: Zrobione przez Ciebie? To już drugi raz!

Brady: Ale najpierw....

Tymczasem

Blaineley: To już będzie ostatnie wyzwanie, które wyłoni nam szczęśliwca, który będzie w TP: PnWW! Ale najpierw...

Dzwoni telefon.

Blaineley: Widzimy się po krótkiej przerwie!

Ucieka z kamery.

Blaineley: BRADY!

Zaczyna niszczyć klocki przez CubeGuny, jechać HoverRacem i skakać przez parkoury.

Blaineley: Jak Cię tylko...

Kamper

Blaineley dotarła na miejsce z jakąś dziewczyną.

Blaineley: Ty gnoju, prawie ją naraziłeś na śmierć!

???: Mildred, ja się nim zajmę.

Uderzyła go ciosem karate w głowę tak, że runął.

Blaineley: Świetna taktyka, ale więcej tak nie mów.

???: To kwestia czasu.

Na jej twarzy pojawił się uśmiech.

(PZ) K.E: Co za głupia lizuska!

???: Miło mi, jestem Selena i dołączam do Waszego durnego kącika programowego. <3

Wszyscy: CO?!

Selena: Gówno, w której jestem drużynie? Oby nie w mniejszej, bo jest na rzut oka debilna.

Miała na myśli K.E, która obgryzała paznokcie Max'owi.

Max: AŁA!

Blaineley: No.

Uśmiecha się.

Blaineley: Będziesz w drużynie Zdezorientowanych!

Selena się zdziwiła.

Selena: A która to z debilnych drużyn?

Blaineley: Ta Twoja ulubiona. [sarkazm]

Selena: Czyli tam, gdzie jest więcej? Tak!

Blaineley: Nie. Ty idziesz do K.E i...

Selena tupnęła nogą.

Selena: No chyba sobie żartujesz?

Blaineley: Będziesz ratować tą drużynę, bo się sypie!

Selena: Dobra, dobra...

Stanęła obok swojej ekipy.

Selena: Dobra menele, jak będziemy na ceremonii to wywalę was JEDNEGO PO DRUGIM!

Zach: Zacznij ode mnie, jestem boski. <3

Selena kopnęła go w krocze.

(PZ) Zach: Co ja takiego zrobiłem?

(PZ) K.E: Kurwa, cofam ostatnie zdanie. Ona jest niesamowita! Tylko nie może mi przeszkodzić w drodze do miliona.

Blaineley: Dobrze, czyli zaczynamy zadanie! Idźcie do swoich domków!

Uczestnicy pobiegli.

Blaineley: A tobie mam coś ważnego do powiedzenia!

Wstała do niego i czekała na wyjaśnienia.

Brady: Tak, przepraszam, że Ci nie pomagam.

Facepalm Blaineley.

Blaineley: Ty dobrze wiesz o co mi chodzi! Nie dość, że zamknąłeś mi drzwi przed nosem, to chcesz pozabijać uczestników i na własną rękę ich wyeliminować! Od dziś śpisz w nowym miejscu!

Brady się wkurzył.

Brady: Wiesz, kochanie.

Blaineley: Kochanie to mów gdzie indziej! Wracasz do Beth albo grasz na moich warunkach!

Brady: Twoje warunki to nic porównywalnego z tym, co mnie czeka.

Blaineley: Czyli... masz tydzień na opuszczenie wyspy.

Brady zrezygnował.

Brady: Albo zostanę tutaj i zagram na Twoich warunkach.

Blaineley: Dobrze, więc śpisz na robakach.

Szok.

Brady: CO?!

(PZ) Blaineley i Brady: słychać było ich kłótnię

Trzeba było się na to nie zgadzać!

To moje show!

[CENZURA] to Ty!

[CENZURA]

[CENZURA]

WYNOCHA!

Przed zadaniem

Uczestnicy próbowali zasnąć.

Darwin: Może zrobimy deja vu.

Selena: Darcośtam, ja mam inną koncepcję...

Wyrzuciła Zacha przez okno.

Selena: NA ULICĘ!

(PZ) K.E: Ona jest taka... taka... chuj Cię to.

Kopnęła w kamerzystę.

Kamerzysta: Znasz zasady.

Blaineley wzięła garnek i pałki.

Blaineley: Czas zrobić prawdziwe zadanie.

Sceną był zielony kolor i Blaineley grająca na garnku uderzanym przez pałki.

Blaineley: TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!

Uczestnicy się obudzili.

(PZ) Heather: Ta idiotka pożałuje, że mnie obudziła!

Uczestnicy stali przed drzwiami domków.

Blaineley: Kochani, dziś wymyśliłam coś bardzo fajnego, więc proszę o nie marudzenie! Wybierzecie sobie pomocnika na ten odcinek.

Dwa panele się otwierają, a tam... odmienieni Nastasia i Stewart.
Harp.png
Nastasia2.jpg
















K.E: Że kto to jest?

Nastasia: Eh, wyglądam jak kretynka! Blond nie jest dla mnie i mam karnację SIERRY!

Zach: Dla mnie kochana wyglądasz zniewalająco zajebiście! <3

Pocałowali się.

Nastasia: Więc... to Ci się podoba?

Stewart: U mnie tam nic się nie zmieniło. <3

Blaineley: Dzisiejszym wyzwaniem jest... tor wyścigowy! Najpierw oczywiście Wy zbudujecie auto, potem przejedziecie, no powiedzmy... pięć etapów. Po tym wracacie do mnie, a pierwsza drużyna zdobędzie nietykalność, zrozumiano?

Selena: Jak słońce.

Blaineley: Czas, START!

Uczestnicy ruszyli do zadania.

Zadanie

Budowa gokartów

LogoZdezorientowanych.png
LogoPewniaczków.png









Selena: Gokarty mi coś przypominają...

Nagle pojawia się ta scena z Mike'iem i Zoey.

Selena: O...

Wyrzygała się jak ta dziewczyna.

Selena: O matko, nic mi nie jest.

Darwin znalazł koło, a Zach ciężką dachówkę.

Nastasia: Fajnie tak podziwiać Cię w pracy. :*

Darwin: O, przydatne to koło!

K.E przedziurawia oponę.

Darwin: K.E, CO TY ROBISZ?!

Tymczasem Zach rzuca dachówkę na nogę Darwina.

Darwin: AŁA!

Z jego buta poleciała krew.

K.E: Przepowiednia się spełniła! Będziesz moim przyjacielem!

Przytuliła go z całej siły.

Darwin: Naprawdę? To jeszcze jedno, możesz mnie tak nie uściskać?

Tymczasem u przeciwników.

Heather: Wszystko fajnie, tylko brakuje kół.

Cour jest zadowolony.

Cour: Ja razem z Venice...

Molly jest wkurzona.

Molly: Zamknij c*pę!

(PZ) Venice: Kto jest za tym, żeby Molly już przestała istnieć? JA!

Venice kopie Molly w piszczel.

Molly: Ała, uważaj! Tylko kopnij mnie w brzuch...

Dostaje w brzuch.

Molly: AAA!

Trent: Żenadix.

Heather: Zamknij się, to ktoś poda te koła?

Selena dała koła przeciwnikom.

Selena: Macie, bo moja drużyna jest do dupy!

(PZ) Selena: Dałam Wam te koła, żeby później wcielić nowy plan w życie...

Tymczasem oni zbudowali wszystko źle.

Max: Przegramy!

(PZ) Max: Lepiej dla mnie, bo muszę wywalić tą nową.

Jednak Darwin przyniósł nowe części.

Darwin: Może pojedziemy autem?

Selena: Trampkiem? Niech Ci będzie.

Zabrali się do roboty.

Brady i Blaineley

Blaineley: Ty, jesteś!

Szarpie go za kaptur przy koszulce.

Blaineley: Gdzie to się Młodowicz wybiera?

Brady jest zdziwiony nagłą postawą Blaineley.

Brady: Co znowu planujesz ze mną zrobisz?

Blaineley: Seks...

Zaskoczenie.

Blaineley: ...nieważne, od dzisiaj śpisz na posłaniu Victora?

Brady się zaśmiał.

Brady: Na tym zwerbowanym frajerze?

Pokazuje jego łóżko.

Retrospekcja

Blaineley: Z czego to jest zrobione?

Victor: Nie było łatwo, kreda, odgarniacz do piachu, obierki po marchwiach, drewno, robale...

Blaineley depcze stado mrówek na "poduszce".

Blaineley: Co to za praca?

Victor: No, to arcy-mega-super-hiper-ciężkie przetrwanie. <3

(PZ) Victor: Jeśli ja nie będę na tym spał, to przynajmniej Ty pocierpisz, albo... ktoś inny. <3

Powrót do Prowadzących

Brady: Chyba Cię pojebało?

Blaineley się zaśmiała.

Blaineley: No... może, ale Ciebie nie, to będziesz tam spał.

Brady wziął walizki.

Blaineley: CO?!

Brady ma "firmową" minę.

Brady: Odchodzę! Znajdź sobie kogoś lepszego!

Kiedy on odchodził, Blaineley się wkurzyła.

(PZ) Blaineley: O NIE! I KOGO JA TERAZ ZNAJDĘ?!

Zadanie - Część II

Blaineley ze smutkiem w głosie podeszła do megafonu.

Blaineley (M): Kochani! Koniec budowania! Czas na wyniki!

(PZ) K.E: Wreszcie sobie zdała sprawę, jaki ten program jest powalony.

Poszła do uczestników zachmurzona.

Selena: Mildred, nic Ci się nie stało?

Prowadząca zaczęła płakać.

Blaineley: I KTO TERAZ BĘDZIE PROWADZĄCYM?! :'(

Darwin: A można wiedzieć, co się stało?

Blaineley zaczęła odpowiadać na jego "nurtujące" pytanie.

Blaineley: Jeszcze przed tym programem, poznałam Brady'ego. Postanowili wygryźć Chrisa i Chefa, żeby zrobić nowy sezon. Oczywiście to się powiodło. Nagle jemu odbiła sława i był zły, że to jednak on jest zastępcą, więc chciał się mnie pozbyć. Teraz się pokłóciliśmy, a on odszedł. I nie ma Zastępcy!

K.E się ucieszyła.

K.E: To wspaniale! Nie będzie prowadzenia dwóch zadań pod rząd!

Blaineley: Ale to tak naprawdę ja ustalałam zwycięzcę. <3

Darwin: To wiemy, a przez to jest nas tylko piątka.

Blaineley: Ale tamci pomimo dwóch eliminacji mają sześć osób. :*

Darwin: Ta...

Blaineley się zastanowiła.

Blaineley: Ale za to muszę niestety przyznać zwycięstwo Pewniaczkom...

(PZ) K.E & Selena & Max: TAK!

(PZ) Nastasia & Zach & Darwin: Nie. >:(

Blaineley: No dobrze, za 5 minut druga konkurencja.

Zdezorientowani poszli.

Blaineley: Dobrze, poszli, a więc Wam zdradzę sekret. Możecie zacząć 5 minut wcześniej. Musicie pokonać wyścig z najgorszymi przeszkodami, do pokonania macie 1500 metrów. START!

Pojechali.

Blaineley: Powodzenia. <3

Wysmarkała nos.

Zadanie - Część II

LogoPewniaczków.png
LogoZdezorientowanych.png






1500 m

Heather: Wygramy!

Zaśmiała się jak idiotyczna kierowczyni.

Molly: Co z Ciebie za idiotka!

Venice: Liberum veto! (please)

Facepalm.

Cour: Siora, ogarnij się. ;u;

Pierwsza przeszkoda.

Heather: Lawa?! Żarty jakieś?!

Trent: Jedź prosto.

Zrobiła to.

(PZ) Heather: Po sześciu sezonach wreszcie zdałam sprawę, że to na Trenta czekam całe życie!

(PZ) Trent: Po sześciu sezonach wreszcie zdałem sprawę, że to na Heather czekałem całe życie!

Pocałowali się, a kierowiła skręciła w lewą stronę; prosto na lawę.

Venice: Heather, Ty idiotko!


Tymczasm przyszli Zdezorientowani...

Selena: Gdzie enemy?

Blaineley: Już w zadaniu.

Darwin: Przecież pięć minut dopiero minęło!

Blaineley spojrzała w zegarek.

K.E: Skąd to możesz wiedzieć, przecież sciszyłam zegary guzikiem "Drzemka!"!

Zamknęła się.

K.E: A teraz odśpiewam rytuał...

Darwin i Zach zatknęli jej buzię. Selena się podle uśmiechnęła.

(PZ) Selena: Może wezmę Darwina i Zacha jako sojuszników i pozbędę się najsłabszych ogniw, czyli K.E?

(PZ) K.E: Może wezmę Darwina i Zacha jako pomocników i pozbędę się tej idiotki Seleny?

Selena i K.E zaczęły "warczeć" na siebie.

Selena & K.E: DARWIN I ZACH TO MOI SOJUSZNICY!

Chwila przerwy.

Selena & K.E: NIE, BO MOI!

Nastasia była załamana postępami drużyny i wsiadła do kierownicy.

Nastasia: Dziękuję, ruszamy. <3

Wszyscy wsiedli.

Wyścig

1490 m

Drużyna cały czas wyciągała pojazd z... ZIMNEJ lawy.

Heather: Ta Blaineley jest psychiczna!

Molly była wkurzona i wygarnęła wszystko wszystkim.

Molly: Debile, to cała robota Brady'ego! Zwerbował Stewarta i Victora, by nas zabili! Mam sojusz z Anais i Wenecją, żeby wywalić Was wszystkich po kolei! Ty, Heather, jesteś pyskatą dziwką i nie znasz się na nieantagonistycznej grze! Trent, nie wiem, po co się zakochałeś w tej szmacie?! Stewart, jesteś gnomem! To ja jestem najlepsza i powinnam wygrywać! Wenecja jest najgorsza, bo kiedy powiedziałam, jej imię, podarła mój miesięcznik! Za co Anais jest NAJBARDZIEJ fałszywą suczą w tej sezonie! AAA!

Szybko uciekła z wozu w niewiadomą stronę.

Heather: Gdzie ją wywiało?

Tymczasem zamiast topić się w lawie, szli w górę i mogli jechać dalej.

Pewniaczki: Tak!

Tymczasem Nastasia była szybsza od Heather i już ją wyprzedziła.

Pewniaczki: Nie!

Ruszyli w pogoń.

Nastasia: Nie wiedzą, że można było przejechać naokoło to mają za swoje :D

Zach: UWAGA!

Tymczasem przed nimi stała gigantyczna ciężarówka.

Nastasia: Co mnie interesuje jakiś parowóz?

Przejechała pod nim, a Heather tego nie zauważyła.

Nastasia: Naprawdę, bardzo trudne pułapki...

Jechali dalej.

Heather: Dobra, to jedziemy.

Trent: UWAGA!

Tymczasem przed nimi stała gigantyczna ciężarówka.

Heather: O Ty w życiu...

Posikała się ze strachu.

Venice: Co tu tak wali?

Próbowała otworzyć okno.

Venice: Kuźwa! W tym go-go-karcie nie ma okien!

Trent zadeklarował się Heather.

Trent: A może, ja poprowadzę za Ciebie?

(PZ) Trent: To mój drugi związek i nie postaram się go zniszczyć...

(PZ) Heather: Jaki ten Trent miły. <3 Najpierw będę udawała, że go tak lekko kocham, by się pozbyć innych, a potem... NA NIEZAPOMNIANY ŚLUB! ;D

Trent, Venice, Anais i Heather zamienili się miejscami.

(PZ) Anais: Chociaż nie przepadam za Heather, życzę jej szczęścia w związku z Trentem.

Trent: To jedziemy.

Pojechał pod parowóz, jednak dach nad gokartem się zniszczył.

Cour: Kto buduje dachy nad głową?

Facepalm.

Venice: Chyba... dachy nad gokartem.

Cour się zaśmiał.

Cour: Tak, Wenecjo.

Ruszyli dalej.

1225 m

Nastasia: Dobra, następna przeszkoda to będzie...

Rozlane mleko.

Nastasia: Easy.

Pojechała po mleku.

K.E: Ale ty jesteś głupia!

Nastasia: Dzięki za komplement ;*

Ruszyli i stanęli przed następną przeszkodą.

Darwin: Zwodzony most?

Most był bardzo szybki, to znaczy zamykał się i otwierał.

Nastasia: Jak już mówiłam - debiliada.

Ruszyła bardzo szybko i zastopowała przy drugiej części mostu. Tymczasem most zrzucił ich na równą drogę.

Nastasia: Kolejne "przygody" za mną.

1230 m

Trent: Co teraz?

Stanął przed mlekiem, a Heather znów oddała mocz.

Venice: Dajcie jej pieluchy!

Zamieniła się z Trentem, a on z Cour'em.

Venice: Ruszamy!

Pojechała tak, że wszyscy byli obryzgani mlekiem.

Stewart: Sperma!

Oblizał twarz, a Cour go wyrzucił z go-kartu.

Cour: Debil!

Ruszyli, a Stewart musiał ich gonić.

900 m

Nastasia: Ostatnie przeszkody!

Pokonuje piasek.

K.E: Takie kamyczki to bym nawet ja pokonała!

Darwin: Świetnie!

Zach: Ta dziewczyna jest niesamowita! </3

Żwir.

K.E: Takie gówno to bym nawet ja pokonała!

Selena: Słabiutko.

Max: A co jeszcze?

Stopowa trawa.

Nastasia: Serio? Taki idiotyzm?

Jeszcze cztery przeszkody, a samochód nienaruszony. :* Nastasia: To ruszamy.

1140 m

Venice stanęła.

Venice: Dziękuję, ja idę walkowerem.

Trent i Heather kibicowali.

Trent & Heather & Anais: Dasz sobie radę!

Venice pokazała kciuk do góry, no i nad zwodzonym mostem dostali jakiegoś... dopalacza.

230 m

Nastasia: Ostatnia przeszkoda.

Wiatraczki w szkle.

Nastasia: Jakie fajne.

Wbiła w nie trampka, który się rozwalił.

Darwin: No i jak dojedziemy?

Zach zauważa rowery.

Zach: Tym czymś.

Wszyscy wsiadają i jadą.

365 m

Venice: Wygramy! Choć frajerów nie widać... :<

Zauważa wiatraczki w szkle.

Venice: Dziżys krajs...

Włączyła turbo i wzięła piorunochron na dach.

Venice: Lecimy!

Zniszczyła wiatraczki i wyścignęła K.E i Maxa.

Venice: Lol... dopalacz na 200 metrów.

Wkurzyła się.

Venice: Co to jest w ogóle za jakiś dodatek? Ten syf możecie mi włożyć w dupę!

Jedzie i po drodze niszczy rower Darwina.

Darwin: Boże!

Venice: Nie wzywaj Boga nadaremnie!

Pojechała dalej widząc Selenę.

Venice: Już sucza nie żyje!

Była w połowie drogi, gdy samochód stanął.

Venice: OH MY GOSH!

Anais widzi motorowery.

Anais: Pojedziemy motorowerami?

Venice: Tak.

Usiedli w trzy pary: Venice i Anais, Heather i Trent... oraz Cour z Stewart'em.

Cour: Dlaczego ja mam jechać z tym osadem?

Heather: Ruszamy!

Nagle pojawił się napis "nitro" i pojechali. 95 m

Nastasia: We win!

Widzi przeciwników niszczących rower Selenie.

Zach: Oh no.

Nastasia: Let's go!

100 m

Venice: Już po Was!

Wyniki

50 m vs 50 m

Nastasia & Zach: Widzę Blaineley!

Pocałowali się, a drużyna przeciwna ruszyła, jednak jakimś cudem trafili na pole minowe.

Venice: NIENAWIDZĘ WAS!

Tymczasem Nastasia i Zach dalej ze sobą rozmawiali.

Nastasia: Co powiesz na super jazdę?

Zach: Ok.

Wsiada na jej bagażnik i... dotarli do Blaineley... w trickowym stylu.

Blaineley: Znakomicie przeprowadzona akcja! W środowiskowo-trickowym stylu! Wygrywacie Zdezorientowani, a przegrywają Pewniaczki!

Zawód drugiej drużyny.

Blaineley: A... a gdzie Molly?

Venice: Z(a)ginęła. (please)

Blaineley: Dobrze, zaginęła. Więc jednak nie pójdziecie na ceremonię i jeszcze jedno, otóż... Nastasia powraca, ale do Waszej drużyny!

Najpierw Nastasia była zadowolona z pierwszej części zdania, a na koniec była wkurzona.

Zach & Nastasia: CO?! JA SIĘ NA TO NIGDY NIE ZGODZĘ!

Blaineley: No, cóż... moje zasady. </3 No dobrze, zakończyliśmy kolejny odcinek naszej produkcji! Kto okaże się nowym zastępcą? Jakim antagonistą okaże się K.E? Czy Venice to tak naprawdę Wenecja?

Venice: HEJ!

Blaineley: Kiedy Molly zostanie odnaleziona? Tego dowiecie się w Totalnej Porażce: Powrocie na Wyspę Wawanakwa!

Ciekawostki

  • Od tego odcinka lektor przejmuje rolę opowiadania wcześniejszych epizodów.
  • Odcinek jest podobny do odcinka "Ocean ośmiu, nie dziewięciu" (13 odcinek PTP).

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki