FANDOM


Totalna Porażka: Turniej Faworytów

Odcinek 6 - Na płonącym gruncie

Początek

Chris: W poprzednim odcinku Totalnej Porażki: Turnieju Faworytów - wodne wyzwanie w skład którego wchodziły skok do zarekinionej wody, opłynięcie wyspy na motorówce i powrót na klif. Sytuacja między Lexem a Louisem osiągnęła apogeum i doprowadziła do niespodziewanej interwencji innego zawodnika z imieniem na literę "L". Miała też miejsce zupełnie inna akcja, pojedynek na rozpędzonych motorówkach. I tu też Lex był głównym bohaterem... albo raczej, Damien? A odpadł inny zawodnik na literę D, czyli Duncan! Trochę dużo dzisiaj tego literowania... nieważne. Jakie będzie dzisiejsze wyzwanie? Kto w tajemniczy sposób w nim mocno oberwie? Dowiedzcie się czytając ten odcinek Totalnej Porażki: Turnieju Faworrrrrrrytów!

Opening

I wanna be famous – Ja chciałbym być sławny

Jedna kamera wyskakuje z dziupli, druga z kreciej nory, trzecia zza tekturowej atrapy kamery. Widok leci przez całą wyspę. Wpada do wody, gdzie pływa Matsu. Widok przechodzi do lasu. Heather strąca Blaineley z drzewa. Ona spada na Louisa. Stojący obok Oscar zaczyna się z nich śmiać, ale do ust wpada mu mucha i się krztusi. Na plaży Agnes i Lian leżą i się opalają. Podbiega Bartholomew i sypie im piaskiem w oczy. Agnes rzuca się na niego ze złością i zakopuje jego głowę w piasku. W pobliżu na leżaku, pod parasolem siedzi Alex. Ma ciemne okulary, popija drinka i uśmiecha się do kamery. Damien stoi nad brzegiem morza. Lex zakrada się od tyłu i popycha go do wody. W okolicach domków zawodników Courtney goni Duncana z pięścią. Próbuje na niego skoczyć, ale Duncan w ostatniej chwili robi unik i Courtney ląduje na Blake’u. Kamera przechodzi do Chrisa, który widział to wszystko i teraz się śmieje. Chris ciągnie za sznurek zwisający z góry. Zostaje zasłonięty przez logo Totalna Porażka: Turniej Faworytów.

Domek Kleszczy

Louis leży na swoim łóżku.

Louis: Trochę tu cicho... za cicho...

Louis(zwierzenie): Lex to już w każdym razie nie mój problem. Chociaż... i tak mogę mu trochę uprzykrzyć życie.

Blake: Cicho? Zaraz to zmienim kamracie!

Louis(zwierzenie): Ech, teraz zamiast Lexa mam w ekipie większego oszołoma...

Blake: Będzie, będzie się działo! I znowu wódki będzie mało... Dalej, dołączcie do mnie i śpiewamy!

Heather: Ta, już lecę.

Courtney: Skończ ten jazgot bo cię pozwę!

Blake: Będzie! Będzie radośnie! Jak na przedwiośnie...

Louis, Heather i Courtney chwycili Blake'a i wyrzucili go przez okno.

Lian: Dzięki, od razu lepiej.

Blake(za oknem): Dla mnie to mało mało. Dla mnie to mało mało...

Louis zamknął okno.

Szopa Komarów

Lex: Jak mogłem dać się tak wkręcić...

Alex: Lepiej nie narzekaj, jesteś teraz po Dobrej Stronie Mocy.

Lex: Odezwał się największy dobroczyńca. Oglądałem TP:PwC!

Alex: Więc?

Lex: Więc mam kontrargument.

Matsu: Nie kłóćcie się może, co? Lex, chcesz mieć następnego wroga?

Lex: A co to dla mnie za różnica?

Matsu: Wielka - na wyspie, albo z procy.

Lex(zwierzenie): Z deszczu pod rynnę...

Wyzwanie

Lex wyszedł z szopy i natychmiast zrobiło mu się gorąco.

Lex: Rany jaki skwar...

Przewrócił się, a na niego Matsu, Alex i Damien, którzy też akurat wychodzili.

Lex: Złaźcie ze mnie!

Podniósł głowę, przed nim stał Chris, który trzymał w ręku szklankę z sokiem i małą parasolką. Pił.

Chris: Ta, skwar nieziemski. Doskonale. Tymczasem, chodźcie wszyscy do stołówki.

Matsu: Kolejne wyzwanie z jedzeniem?

Chris: Po prostu zbierzcie wszystkich i chodźcie.

Stołówka

Zawodnicy weszli. Na największym stole stały szklanki, w których były soki z kostkami lodu.

Chris: Wypijcie to.

Damien(zwierzenie): Fatamorgana od tego upału czy jak?

Louis(zwierzenie): To podstęp! Czuć na kilometr.

Zawodnicy rzucili się na picie i po kilku sekundach zniknęło. Chef przyniósł duży dzbanek.

Chef: Proszę bardzo. Macie ... (złośliwy uśmiech) ... więcej.

Postawił dzbanek na stole i pobiegł do kuchni.

W kuchni wyciągnął z szafki jakiś specyfik i wlał kropelkę do drugiego dzbanka. Po czym zaniósł zawodnikom.

Alex(zwierzenie): Od tego picia suszy mnie jeszcze bardziej. Podejrzane...

Plaża

Wszyscy zawodnicy oraz Chris i Chef są na plaży.

Chris: Waszym dzisiejszym wyzwaniem będzie wykopanie drewnianych głów zawodników, którzy musieli już skorzystać z Procy Wstydu. Gdy już to zrobicie, będziecie musieli przytachać je na pomost i ułożyć w takiej kolejności, w jakiej odpadali. Ponieważ to zadanie samo w sobie nie byłoby zbyt trudne, skorzystaliśmy z tej okazji, że lampa dzisiaj grzeje jak mało kiedy. Jeśli ktoś w jakiś sposób nie wytrzyma temperatury, może zwiać do domku swojej drużyny, ale zostaje wyeliminowany z wyzwania. Jakieś pytania?

Blake podniósł rękę.

Chris: Świetnie, skoro nie ma żadnych pytań, to możecie zaczynać.

Blake: Daj mi więcej tego soku Chris! Strasznie mnie suszy!

Courtney: Zaraz zaraz... dodaliście coś do tego napoju?

Chris i Chef złowieszczo się zaśmiali.

Courtney(zwierzenie): Jak ja mogłam się tak łatwo dać nabrać?

Blake(zwierzenie): Nie byłem wściekły na Chrisa że dosypał czegoś do picia. Byłem wściekły że nie dostałem od niego więcej.

Następna scena.

Zawodnicy kopią w różnych miejscach.

Lex kopie w jednym miejscu, i cały piasek sypie na Matsu, zasypując go całkiem.

Matsu: Weź się ogarnij!

Lex: To zejdź z linii strzału.

Damien kopie, nagle coś wybucha i Damien wylatuje w powietrze.

Damien: ŁAAA!

[kamera pokazuje wodę i kawałek pomostu]

Damien uderza w pomost, przebija się przez niego i wpada do wody.

Chris(megafon): Za korzystanie z wody dyskwalifikacja!

Damien powoli wynurzył się z wody.

Damien: Może jakaś pomoc? ...

Z wody wynurzyła się macka, która chwyciła go i wciągnęła pod wodę.

Alex wykopał "głowę" Duncana.

Alex: Mam!

Wyciągnął i zaniósł na pomost.

Damien wydostał się na pomost, i położył na nim "głowę" Agnes.

Damien: Jak to się tam znalazło?

Alex: Wyłaź stąd!

Damien: Dobra, dobra.

Lian wykopała dziurę i zajrzała w dół. Była tam jakaś skrzynia. Powoli ją otworzyła, i natychmiast się odsunęła ze strachu. Zamknęła oczy. Po chwili otworzyła je i spojrzała do środka. Leżała tam "głowa" Blaineley.

Lian: Yes!

Wyciągnęła ją i nagle uderzyła ją Rękawica Wstydu.

Następna scena.

Pomost, Lian z purpurową od uderzenia twarzą kładzie drewnianą głowę na pomoście, obok głów Bartholomewa, Agnes i Oscara (należących do jej drużyny) i wraca do reszty.

Courtney(zwierzenie): To ja teraz znajdę ostatnią głowę, i wtedy znowu, dzięki mnie jak zwykle, wygramy wyzwanie!

Courtney kopie.

Courtney: Co tu jest... AAAA!

Zostaje obryzgana zieloną galaretką.

Blake, Heather i Louis się śmieją.

Heather: Ha ha, nieźle! I to rozumiem!

Courtney: Fuj fuj fuj fuj fuj fuuuuj! Zabierzcie to ze mnieeeee!

Pobiegła gdzieś.

Courtney(zwierzenie): Żeby było jasne, ja wcale się nie bałam. Ja tylko pobiegłam się szybko umyć, żeby nikt z was nie musiał patrzeć na mnie taką... brudną.

W tym czasie Matsu dostarczył Damienowi i Alexowi drewniane głowy Blaineley i Bartholomewa.

Heather: Znalazłam ostatnią!

Heather bierze "głowę" i biegnie w kierunku pomostu.

Lex: Ludzie! Mam ostatnią!

Biegnie za Heather.

Heather: Nie prześcigniesz mnie, frajerze!

Alex: Rzuć mi ją!

Lex rzuca.

Zwolnione tempo. Głowa leci...

.

.

.

.

.

Jest już prawie u celu. Nagle zatrzymuje się w powietrzu.

Alex: O oł...

Drewniana głowa uderza w niego, strącając go do wody.

Heather dobiegła na pomost, i ustawiła figurkę Duncana na pozostałych.

Chris: Mordercze Kleszcze wygrywają!

Matsu i Damien z niezadowoleniem patrzą na Lexa. Alex wydostaje się z wody... i też z niezadowoleniem patrzy na Lexa.

Chris: W nagrodę otrzymują ułatwienie, które pomoże im w drugiej części wyzwania.

Blake: Ułatwienie?

Louis: Hola hola, teraz miał być koniec wyzwania!

Chris: No co ty? Kilkanaście sekund temu uznałem, że nie odnieśliście tylu obrażeń, ile chciałem zobaczyć w dzisiejszym odcinku i dlatego przedłużam. Dostajecie taczkę! Wszystko wyjaśnię za chwilę.

Przerwa

"Cygan na krańcu gimby" Cygan na krańcu Gimby Klasa. W ławkach siedzą ( a także robią coś innego ) uczniowie. Jest okropny hałas. Wchodzi Cygan ubrany jak nauczyciel i uderza pięścią w stół.

Cygan: PANIENKI! I Panowie. Wiktor, zostaw ten toster! Dawid, przestań ru**ać ławkę. Maniek, to jest klasa a nie kibel! SZAT AP WSZYSCY.

Wszyscy ucichli.

Cygan: Nauczę was dzisiaj angielskiego. ( Pokazał na tablicę )

Klasa: WOOOOOO....

Cygan: A tym będę pisał po tablicy. ( Pokazał na kredę )

Klasa: AAAAAAAA....

Cygan wziął kredę i zaczął coś pisać po tablicy.

Cygan: Napisałem: David was flying a kite. Z pewnością wiecie co to znaczy, kto przetłumaczy?

Cykanie świerszcza.

Cygan: No więc ja wam przetłumaczę: David was flying a kite znaczy - Dawid przeleciał Kajtka. Wszystko zrozumiałe?

Klasa: NIEEEEEE...

Dawid: Skąd Pan wiedział?

Przez drzwi wpadł Gruz z mopem, przebrany za woźnego.

Gruz: Panie Cyganie! Ten sku***** Piotrowski znowu wysadził Gabinet Dyrektora!

Cygan: Ja pie****** ... Muszę to zobaczyć!

Pobiegli.

Powrót

Chris: Witamy po cygańskiej przerwie. Tuż przed nią Mordercze Kleszcze wygrały pierwszą część wyzwania i otrzymały taczkę jako nagrodę. A oto co musicie zrobić: Wziąć to wszystko i przenieść na drugi koniec wyspy, tam gdzie są domki waszych drużyn. I tam je od nowa ustawić. A żeby było jeszcze ciekawiej... Kleszcze pobiegną krótszą, PRAWIE bezpieczną drogą, a Komary tą dłuższą, zakręconą i pełną pułapek drogą. 

Alex: Jakim prawem?!

Chris: A Przywilejem Korzyści zwycięskiej drużyny. Zacznijcie!

Kleszcze

Louis biegnie przodem z załadowaną taczką, a reszta za nim.

Louis: Ha ha, frajerzy! Kleszcze rządzą!

Blake: Wiadomo ziom!

Louis: Nie jestem twoim ziomem!

Heather: Przestań się drzeć jak głupi i biegnij!

Komary

Alex, Damien, Lex i Matsu biegną. Każdy niesie jedną część towaru ( Lex niesie dwie )

Lex: Czemu muszę targać dwa łby?

Matsu: Bo przez ciebie przegraliśmy ośle.

Lex: Pewnie! Wszystko moja winaaAAAAAA!

Potknął się, wypuścił towar z rąk i wszystko, (łącznie z Lexem) poleciało na Matsu. ( na glebę polecieli też Alex i Damien)

Matsu: AAAAUU! Idiota! Damien: Super... musimy to zbierać od nowa?

Damien(zwierzenie): Ja więcej tej żmii tolerować nie będę ani w drużynie, ani w programie! (uderzył pięścią w dłoń)

Alex, Damien i Matsu wzięli znów po jednej głowie.

Alex: Jak się ogarniesz, to bierz swój towar i biegnij za nami.

Lex: ( 3 sek ciszy ... ) Już.

Domki zawodników

Chris stoi przed domkami zawodników. Komary przybiegają, ale bez Lexa.

Alex&Damien&Matsu: YEAH!

Chris: Chwileczkę... nie macie jeszcze czego świętować! Gdzie jest Lex? Macie go znaleźć ZANIM przystąpicie do układania totemu.

Damien: WRRRRAH! No i gdzie ten frajer jest?!

Przybiegły Kleszcze.

Louis: Co? To mamy jeszcze szansę na wygraną?

Courtney: Wysypuj to szybciej!

Kleszcze ułożyły totem. Przybiegł Lex.

Lex(zdyszany): Jestem!

Matsu: I gdzieś ty do cholery był?

Chris: Kleszcze znowu wygrywają! Ale... czy ktoś może mi powiedzieć, jakim cudem Komary biegnące dłuższą drogą bez ułatwień byli szybciej na mecie niż Kleszcze którzy mieli wygraną praktycznie w kieszeni? Dobra, nieważne. Komary dzisiaj PO RAZ KOLEJNY stawią się na ceremonii eliminacji.

Ceremonia eliminacji

Chris: Oj Komary Komary Komary... co z was za drużyna? Śmiało można was teraz porównać do Drużyny Zwycięzców lub Toksycznych Szczurów. Ech... pamiętne czasy...

Alex: Przejdź wreszcie do rzeczy.

Chris: Niech będzie. Paczkę cukierków dostają: Matsu, i ... Alex. A także...

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Damien! Lex, ech... nareszcie to powiem... do Procy Wstydu! Tędy!

Chris pstryknął palcami. Przyszedł Chef, chwycił Lexa i zaniósł go do Procy Wstydu.

Proca Wstydu

Chris: Poczuj się jak Angry Bird! Ale najpierw wypowiedz ostatnie słowo.

Lex: ...

Chris: Adios!

Lex: AAAAAAAAAA! (został wystrzelony)

Alex(zwierzenie): Toksyczne Szczury? My? O ile dobrze pamiętam, ta drużyna miała sabotażystę. No, w każdym razie jeśli u nas był, to już go nie ma. Od teraz!

Louis(zwierzenie): To nie fair! Ja chciałem go wywalić, osobiście! No nie wierzę, 5 odcinków się z nim męczyłem i pozbyć się nie mogłem, a jak tylko zmienił ekipę, to już było po nim.

Chris: Czy Komary dobrną do rozdzielenia drużyn? Na kogo teraz będzie polował Louis? I kto następny skorzysta z budzącej postrach Procy Wstydu? Przekonacie się czytając Totalną Porażkę: Turniej Faworrrrrytów!

KONIEC

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki