FANDOM


$ajen$

Sezon 1, odcinek 3 - Gra o Biblijny Tron

Poniedziałek, jeden z wyjątkowo luźniejszych według piątego już w tym semestrze planu lekcji. Lekcje zaczynają się od godziny dziewiątej, a jakby tego było mało, pierwszą lekcją dziś jest religia. Mając to na uwadze, ponad połowa gimbusów postanowiła dłużej pospać. Na samą lekcję przybyło 10 osób, w tym 7 było spóźnionych. 2 osoby zapomniały zarejestrować wejścia do szkoły, w pośpiechu pędząc na upragnioną lekcję z ulubionym nauczycielem. Katecheta, który był jednocześnie administratorem dziennika elektronicznego, od razu zwrócił na to uwagę.

Katecheta: A panny gdzie? Śniadania nie jadły? Nie odbiłyście się kartą, szorować cztery piętra w dół do bramek i się odbić!

Cygan: A wie pan co wychodzi człowiekowi który próbuje połączyć religię z informatyką? ZnakSad! XD

Cygan robi znak krzyża.

Katecheta: Pan to taki śmieszek klasowy, co?

Cygan: No cóż tak wyszło.

Katecheta: Ja wiem że pan byś wolał RedTube, albo jakieś inne pudi pudi, ale dzisiaj porozmawiamy sobie o czymś innym.

Cygan: Znaczy wie pan, ostatnio na geografii dowiedziałem się jak wygląda okres godowy węża. A wie pan że jedna wężyca może naraz ru**ać stu samców? A podobno u nas w klasie są ku*wy.

Katecheta: Chwileczkę, a nie na biologii?

Cygan: No właśnie nie, to długa historia ale w skrócie...

Katecheta patrzy na Cygana z politowaniem.

Katecheta: Przemilczymy tę nędzną próbę popisu. Dzisiaj na lekcji pogadamy sobie o waszym regularnym i (sarkazm) zapewne bardzo częstym uczęszczaniu do kościoła.

Cygan: Jeśli to o to chodzi to ja byłem ostatnio tydzień temu. Jak byłem po podpis bo zbieram do bierzma i ksiądz się mnie spytał czemu mnie nie było wcześniej, to spojrzał na mnie tym swoim pedofilskim wzrokiem i ja już nie chcę tam wracać.

Cygan spuścił głowę i schował ją między ramionami. Tomek który siedział z nim w ławce, ze smutnym spojrzeniem położył mu rękę na karku.

Cygan: Zabierz łapy pedale!

Katecheta: To puszczę wam film...

Klasa: YEEEAAA!

Tomek: (po cichu) Good job.

Cygan: (po cichu) Tak tak, blowjob. Znaczy good job.

Cygan: (odwraca się do ekranu) No, to teraz czas na lekcję po mojemu!

Tomek: Do kogo gadasz?

Cygan: Jezu Tomek, psujesz wszystko.

Następna scena.

Gimbusy siedzą w klasie $ajen$u, czekając na Cygana. Cygan wchodzi tanecznym krokiem, z koszykiem pod ręką, rozsypując kwiatki.

Cygan: ♪ Dzień dobry dzieeeci! ♪

Klasa: ♪ Dzień dobry paaani! ♪

Cygan: Cieszycie się że mnie widzicie, prawda? </3

Cykanie świerszcza.

Cygan: Doooobra... dosyć tych gejowskich ekwipunków.

Wyrzuca koszyk przez otwarte okno. Trafia w Kajtka który akurat przechodził pod oknem.

Kajtek: AAH! Dosyć tego! Zniszczę ten twój głupi program!

Cygan: Dzisiaj na tej wspaniałej lekcji religii będziemy wszyscy walczyć o Tron...

Klasa: YEEAA!

Cygan: ... Biblijny.

Klasa: EEEE....

Kamera przeskakuje do Kajtka. Ten z zawrotną prędkością biegnie po schodach.

Kajtek: Idę tam! Koniec tego dobrego!

Kamera wraca do Cygana. Na środku klasy znikąd pojawił się fotel.

Cygan: Dobra, na 3 wszyscy wskakujemy! 1...

....

2....

....

2,693038583928329...

....

iiii.....

Słychać wrzask Kajtka. Kamera przeskakuje do niego. Ten tak się rozpędził, że aż poślizgnął się i zaczął koziołkować przez korytarz. Wpadł jak wrecking ball do klasy i wylądował na fotelu.

Cygan: Ej ej ej no co to ma być no?! -_-

Podchodzi i zabiera Kajtka z fotela.

Cygan: W ch*ja lecisz ze mnie?

Kajtek: Do tego nie potrzebna ci moja pomoc.

Cygan: Myślałeś że w ten sposób wygrasz główną nagrodę co? Nie ma chleba! Na jedynkę trzeba zasłużyć! Dawid!

Dawid: ???

Cygan: Aport! (rzucił Kajtka Dawidowi, Dawid uciekł z Kajtkiem gdzieś daleko stąd)

Kajtek(z oddali): Nie, zostaw mnie! Wiesz kim jestem? Jestem prezesem partii Razem Obok Fajnych...

Cygan: Czy to aby nie ta partia co przegrała w ostatniej chwili w legalnych i słusznych wyborach? So long, głupi śmieciu.

Dawid rzuca Kajtka na kibel.

Dawid: Gratulacje, właśnie wygrałeś Grę o Tron!

Kajtek: NOOOOOOOOOOŁ! (w trakcie gdy krzyczy kamera przenosi się od kibla do klasy)

Kuba: Ej no to kto w końcu wygrał?

Cygan: To nieważne kto wygrał, wygrałem ja! Ja tu jestę Bogię!

Wziął z biurka maskę, usiadł na fotelu i założył. Klasa zaczęła się śmiać.

Cygan: Co... ?

Zdjął maskę, patrzy na nią 

Trollmask






Cygan: Gruzie ty tępy psychiku kwantowy! Ta druga maska, cwelu!

Gruz podaje Cyganowi maskę Zeusa, Cygan ubiera ją i rozwala się w fotelu.

Cygan: Tak lepiej. Kończymy na dzisiaj, kiedyś tak już mówiłem ale ciicho. Pamiętajcie - Jesus Loves You!

Pokazuje znak peace. Wszyscy prócz Cygana, Gruza i Maćka wychodzą.

Maciek: Mogę wreszcie iść po Kajtka? Już po akcie, nie?

Cygan: Czy jest już po TYM akcie to ja nie wiem, leć zobacz.

Maciek: Eeech...

Postawił kamerę na ławce przodem do Cygana i pobiegł gdzieś.

Gruz: To wejście Kajtka i zamknięcie go w kiblu było częścią show?

Cygan: Nie, to był czysty spontan. Ale lepiej niech nie podskakuje, bo mam dyplomatyczny immuniten.

Gruz: Chyba immunitet.

Cygan: Jeden pies...

Cygan i Gruz wychodzą z klasy.

​KONIEC

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki