FANDOM


Totalna Porażka: Turniej Faworytów

odcinek 3 - Co cię nie zabije, to przynajmniej pokaleczy

Początek

Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce: Turnieju Faworytów - wasi idole przemierzali całą wyspę w poszukiwaniu kluczy, żeby zdobyć jakieś tam nagrody. Oczywiście po drodze spotkało ich wiele niezbyt przyjemnych niespodzianek. Louis próbował wywalić Lexa, Oscar Blaineley, a Agnes Lian. Ostatecznie nikomu nic nie wyszło, nikt nie odpadł a Lian została przeniesiona do Kleszczy. Co dzisiaj spotka naszych zawodników? Kto odpadnie? A kto nie? Dowiecie się czytając ten oto odcinek Totalnej... Porażki... Turnieju Faworrrrrrytów!

Opening

I wanna be famous – Ja chciałbym być sławny

Jedna kamera wyskakuje z dziupli, druga z kreciej nory, trzecia zza tekturowej atrapy kamery. Widok leci przez całą wyspę. Wpada do wody, gdzie pływa Matsu. Widok przechodzi do lasu. Heather strąca Blaineley z drzewa. Ona spada na Louisa. Stojący obok Oscar zaczyna się z nich śmiać, ale do ust wpada mu mucha i się krztusi. Na plaży Agnes i Lian leżą i się opalają. Podbiega Bartholomew i sypie im piaskiem w oczy. Agnes rzuca się na niego ze złością i zakopuje jego głowę w piasku. W pobliżu na leżaku, pod parasolem siedzi Alex. Ma ciemne okulary, popija drinka i uśmiecha się do kamery. Damien stoi nad brzegiem morza. Lex zakrada się od tyłu i popycha go do wody. W okolicach domków zawodników Courtney goni Duncana z pięścią. Próbuje na niego skoczyć, ale Duncan w ostatniej chwili robi unik i Courtney ląduje na Blake’u. Kamera przechodzi do Chrisa, który widział to wszystko i teraz się śmieje. Chris ciągnie za sznurek zwisający z góry. Zostaje zasłonięty przez logo Totalna Porażka: Turniej Faworytów.

Domek Kleszczy

Wszyscy śpią, prócz Lexa i Louisa.

Lex: No nareszcie jakieś trochę wygodniejsze miejsce. Powinniśmy częściej wygrywać.

Louis(zwierzenie): Zgadzam się z tobą. Powinniśmy częściej wygrywać. Ale dopiero wtedy, gdy odpadniesz.

Louis: Masz jakąś strategię?

Lex: Ja? No co ty? Od tego nasza ekipa ma ciebie.

Louis: Ale do tego cała nasza drużyna musi być zgrana. A spójrz kogo my w niej mamy - te dwie są do niczego, potrafią tylko rozkazywać. Ta trzecia przechodzi wyłącznie na przekrętach. I jeszcze czwarta nam doszła, kompletna ciamajda. Tylko Oscar jeszcze tu się do czegoś nadaje.

Lex(zwierzenie): Poruszę temat Barta, może go zbiję z tropu.

Lex: Ty naprawdę stoisz za eliminacją Barta?

Louis: Nom, nie chwaląc się.

Louis(zwierzenie): A niech wie! I tak go wywalę.

Lex: Szacun. Może razem się kogoś pozbędziemy?

Louis: Masz może na myśli Blaineley?

Lex: Może, ale najpierw Agnes. Blaineley kto wie, może się jeszcze przydać.

Louis: Stoi.

Louis(zwierzenie): A niech sobie myśli, że będę mu pomagał. Upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu. Kto wie, może i trzy...

Szopa Komarów

Blake: Podoba mi się ta szopa. :D

Agnes: Świr.

Blake: Grupa Operacyjna!

Blake(zwierzenie): Super, skojarzenia! Agnes jest fajna!

Agnes: Idiota!

Blake: Tyler!

Agnes(zwierzenie): GRRR! Jak on mnie wkurza!

Alex się budzi.

Alex: Ew... co? O, wy znowu się kłócicie. Jak zakochana para.

Agnes: Morda debilu!

Alex: Mówię co widzę, uważam że tak to właśnie wygląda.

Agnes: Stul dziób Alex!

Blake: Czy Alex to nie jest przypadkiem imię damskie?

Alex: Twoja inteligencja jest powalająca…

Damien: Powinniśmy już chyba iść na śniadanie, co? Jestem głodny.

Matsu: Na serio chcesz jeść tę breję?

Damien: Byleby czymś zapchać żołądek przed następnym wyzwaniem...

Matsu: W sumie to racja.

Blake: Żarcie!

Stołówka

Blake wbiega do stołówki, a za nim wchodzą Alex, Damien i Matsu.

Blake: Gdzie jest żarcie? Dawać je!

Alex(zwierzenie): Blake...

Matsu(zwierzenie): jest...

Damien(zwierzenie): idiotą...

Za nimi wchodzi reszta zawodników.

Lex: Nie ma jedzenia?

Oscar: Co jest grane?

Drzwi od stołówki się zamykają.

Chris: Ha ha!

Chris z Chefem przychodzą do zawodników z kuchni.

Chris: Mam was, frajerzy! E, to znaczy, zawodnicy!

Blake: Gdzie jest żarcie?

Agnes(do Blake'a): Ogar idioto!

Chef: Właśnie to będzie waszym dzisiejszym wyzwaniem łamagi!

Blake: Jedzenie wyzwaniem? Yay, wygramy!

Heather: To się okaże!

Chris: Dzisiejsze wyzwanie to jedzenie potraw na czas.

Wszyscy się cieszą.

Chris: Zapewniam was, że zaraz nie będziecie mieli powodów do radości. Będziecie cierpieć, skręcać się z bólu i wymiotować - chociaż za to ostatnie nie wygracie wyzwania. Mała powtórka z Wyspy Totalnej Porażki - Posiłki Obrzydliwości v.2.0!

Heather(zwierzenie): Posiłki obrzydliwości, znowu?! Poważnie?! ARGH!

Lex(zwierzenie): Stalowego żołądka nie mam, ale z drugiej strony puchowego też nie. Jakoś sobie poradzę...

Chris: Jednak żeby nie było zbyt łatwo, w waszych posiłkach ukrytych będzie kilka niezbyt przyjemnych niespodzianek. Ale bądźcie uważni, bo w jednym z nich może też być Oryginalna Głowa Chrisa! Kto ją znajdzie, to przy najbliższej okazji będzie miał immunitet od eliminacji.

Courtney: Zdobędę to!

Blaineley: A chcesz się założyć?

Courtney(zwierzenie): Nienawidzę Blaineley. Ale jak znowu spróbuje oszukiwać, to moi prawnicy ją zniszczą!

Chris: Będzie 7 posiłków. Pierwsza drużyna której wszyscy członkowie zjedzą danie, otrzymuje punkt. Jeśli ktoś zwymiotuje podczas jedzenia, automatycznie drużyna przegrywa i przeciwnicy dostają punkt.

Wyzwanie

Chef przynosi pierwsze danie.

Chef: Podano do stołu, ofiary!

Chris: Oto specjał Chefa! Zupa z gąsienicy!

Blake: O Ku***!

Blake(zwierzenie): Różne rzeczy się już jadło, ale gąsienicę?

Zawodnicy siadają do stołu i zaczynają jeść.

Matsu nabiera łyżkę i próbuje.

Matsu(ze skrzywioną twarzą): Pychota...

Przewrócił się.

Duncan skorzystał z okazji i odlał trochę swojej porcji do jego miski.

Damien(do siebie): Dobra, skup się. Łykaj od razu i nie smakuj.

Podnosi miskę, i wychyla ją do połowy. Z trudem przełyka. Pada twarzą na stół.

Damien: Okropieństwo!

Blake je i wciąż nic mu nie jest.

Blake: Ale to dobre! Mniam! Pyszna zupa!

Alex też jakoś sobie radzi. Kamera przeskakuje do Kleszczy.

Lex powoli próbuje, Oscar jest już w połowie, Blaineley nawet nie zaczęła.

Louis Jedz to cholerstwo!

Blaineley: Nie zmusisz mnie.

Louis: Ach tak? Oscar!

Louis i Oscar wstają i podchodzą do Blaineley. Wkładają jej głowę do zupy i przytrzymują.

Oscar: Żryj to!

W ten sposób sprawili, że Blaineley połknęła całą porcję.

Louis i Oscar przybijają piątkę i puszczają głowę Blaineley.

Louis: Nie było tak źle, co?

Blaineley: Za... biję was!

Widok wrócił do Komarów

Blake: Nie no delicje... skończyłem!

Agnes nie wytrzymała i wyrzygała na niego.

Chris: Punkt dla Kleszczy!

Agnes: Idiota!

Blake: Ja? To ty zwróciłaś! Mi to smakowało!

Chef: Drugie danię wam przynoszę!

Lian: Chwili odpoczynku nam nawet nie da...

Chris(do Lian): No co ty? To jest Totalna Porażka:Turniej Faworytów a nie Totalna Porażka: Koncert Życzeń! (do reszty): Drugie danie - Escamoles w sosie czosnkowym!

Chef daje wszystkim po porcji.

Lex: Co to Escamoles?

Chris: To jaja gigantycznych czarnych mrówek żyjących w Ameryce Południowej.Jest to często dodatek do tacos. Powszechnie znane w kuchni meksykańskiej.

Courtney: Takie mrówki żyją w Meksyku a to jest w Ameryce Północnej nie Południowej!

Chris: Cichaj bo wylecisz! Jeść.

Zawodnicy próbują jeść to danie.

Blake wysypuje całą zawartość talerza do ust.

Blake: Niezłe.

Nagle czuje coś dziwnego na języku.

Blake: Mrówwwki! Au!

Chris: Nie wspomniałem że użyliśmy też prawdziwych mrówek? Ha ha, te są naprawdę groźne!

Blake(zwierzenie): [niewyraźnym głosem przez spuchnięty język]: Okropnie bolało. Ale i tak było pyszne.. au!

Blaineley: Ja na pewno nie będę tego jadła!

Louis: A chcesz powtórki?

Blaineley: To ty zjedz pierwszy.

Louis(zwierzenie): Chyba jednak Blaineley pójdzie do odstrzału...

Louis: No to spróbuję tak samo jak ty.

Gdy to powiedział uderzył głową w porcję Escamoles i natrafił na coś twardego. 

Louis: AUU! Co to...

Pogrzebał ręką i natrafił na Oryginalną Głowę Chrisa.

Louis: Oh yeah!

Louis(zwierzenie): Immunitet >:)

Lian powoli zjada swoją porcję zaczynając od brzegu. Z niego wychodzą mrówki.

Lian: AAA! Mrówki!!! Zabierzcie je!

Wstała i zaczęła uciekać, wyskoczyła przez okno tłukąc je.

Chris: Punkt dla Komarów. Chefie, złapać uciekinierkę.

Chef: Ergh...

Następna scena.

Chef rozdaje wszystkim trzecie danie.

Chris: A oto i hamburger z mózgiem wołowym! Bon apetit!

Alex(zwierzenie): Lubię hamburgery, ale to już przesada.

Damien(do siebie): Wyobraź sobie że to zwykły hamburger, pyszny hamburger...

Lex: Z mózgiem wołowym w środku, ha ha ha!

Damien: PRZESTAŃ!

Duncan: Nie pękaj tchórzu!

Agnes: To nie jest jedzenie godne mnie.

Duncan: Ale zjesz to bo jak nie to przegramy!

Oscar "otworzył" burgera żeby zobaczyć jak wygląda to co jest w środku, i nagle coś go chwyciło za nos.

Oscar: AAAJ! Włożyłeś kraba do hamburgera?

Chris: W ramach promocji od SpongeBoba...

Oscar(zwierzenie): SpongeBoba? POWAŻNIE?! -_-

Blake: To jest jeszcze lepsze niż poprzednie dania!

Agnes: Przestań świrować! Mamy ciebie dość!

Blake: Nie powinnaś odpowiadać za ogół, to jest zuuuue. A poza tym to na serio jest dobre, spróbujcie!

Alex: Racja.

Zjada całego, Blake, Matsu i Damien tak samo.

Louis i Lex widząc to, również zjadają. Tak samo Duncan.

Blake: Jedz to ofermo!

Agnes: No dobra dobra! Ale i tak cię nienawidzę!

Zjadła.

Chris: Komary wygrywają 2:1 ! Puścimy teraz przerwę reklamową, niech zawodnicy trochę do siebie dojdą.

Reklama

"Cygan na krańcu gimby" Cygan na krańcu Gimby.png Cygan wychodzi z autobusu z walizką.

Cygan: Witajcie ponownie po strasznie długiej jednoodcinkowej przerwie! Dzisiaj ja i mój Gruzvater wyruszamy do Niemiec żeby reklamować nasz nowy pomysł u Szwabów.

Gruz wychodzi z autobusu ubrany jak staruszek.

Gruz: To było długie i męczące…

Cygan: Weź się w garść, stary tryku! No, pomóż mi.

Cygan i Gruz rozstawiają sztalugę i obraz na niej, reklamujący ich pomysł. E… to znaczy, Gruz robi to wszystko, a Cygan stoi nad nim i wrzeszczy mu w ucho żeby robił to szybciej.

Kiedy wszystko jest gotowe, Cygan zaczyna nawijać przed zgromadzonymi ludźmi.

Cygan: Przedstawiam moją najnowszą fanaberię! Od teraz za każdy kupiony toster od naszej firmy U-Ciek dostajecie Państwo dwieście darmowych minut w sieci Pająka!

Facet1(po niemiecku): Idiota.

Facet2(po niemiecku): Załatwmy ich.

Cygan: Super, widzę że pomysł się podoba! Mamy pierwszych frajerów – e, to znaczy klientów.

Faceci podchodzą do „Reklamy U-Ciek”. Jeden z nich, palacz papierosów, rzuca nim w obraz.

Cygan: Ejże! Co pan robisz?

Cygan podbiegł i kopnął gościa w krocze.

Facet1(po niemiecku): AAAH! Niewychowany ****!

Gruz: Wszyscy Cyganie są bez kultury…

Cygan wyciąga komórkę.

Cygan: Kajtek? To już dwunasta spalona reklama w tym tygodniu i dwunasty facio którego musiałem kopnąć. Niemcy to dziwny kraj.

Wyzwania ciąg dalszy

Chris: Witamy z powrotem w TP:TF po przerwie reklamowej. Dostałem właśnie cynk że wyemitowanie wszystkich 7 ohydnych dań zajmuje za dużo czasu w ramówce dlatego przyspieszyliśmy 3 dania i teraz jest remis 3:3. A to znaczy, że teraz dopiero zacznie się robić naprawdę ciekawie. Ha ha! Chef przynosi siódme danie.

Chris: Co powiecie na tort?

Oscar: Mogę jeść torty zawsze i wszędzie, i to z czymkolwiek!

Chris: Z czymkolwiek? (złowieszcza mina) A co powiesz na tort larwowo-śmietankowy pokryty śluzem, dla "dobrego smaku"?

Oscar(zwierzenie): Gadał gadał aż się dogadał. Na swoją zgubę...

Chef dał połowę tortu Komarom, i połowę Kleszczom.

Chris: I jeszcze jedno - przy jedzeniu tego tortu NIE WOLNO używać rąk! Start!

Komary z trudem jadły, Kleszcze wręcz przeciwnie.

Minęło 10 minut, Komary były w połowie (połowie połowy tortu) a Kleszcze prawie kończyły. Lex przełknął głośno ostatni kawałek.

Chris: Kleszcze wygrywają. Komary, spotkam się z wami na ceremonii eliminacji! Kleszcze, w nagrodę dostajecie obiad w wykwintnej restauracji na nasz koszt!

Kleszcze zaczęli skakać z radości, Lex'owi zrobiło się niedobrze i zwymiotował.

Chris: Uhh... chyba jednak role się odwróciły. To Komary zdobywają nagrodę, a Kleszcze wyślą kogoś do domu.

Lex spojrzał na resztę swojej drużyny. Wszyscy patrzyli na niego z mordem w oczach. Louis ze złowieszczą miną machał mu na do widzenia.

Louis(zwierzenie): Żegnaj Lex!

Ceremonia eliminacji

Chris: No Kleszcze, zawiedliście i wyślecie kogoś w podróż w jedną stronę do Krainy Przegranych. Bezpieczni łapcie po paczce cukierków. Zostają: Louis, Heather, Courtney, Blaineley, Lian i...

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Lex! Oscar, zapraszam do Procy Wstydu.

Louis: CO?! Chris, wiem że cztery osoby na pewno głosowały na Lex'a!

Lex posyła Louisowi mordercze spojrzenie.

Chris: Głosy nie kłamią. Spadać.

Oscar: Pfff... i tak już miałem dosyć tego shoOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW!

Został wystrzelony.

Chris: Była trzynastka, została dwunastka. Kto następny odpadnie? Przypadkowo lub nie? Żeby się dowiedzieć, czytajcie następny odcinek Totalnej Porażki: Turnieju Faworrrrrrytów!

KONIEC

Klip bonusowy

Głosowanie do eliminacji.

Louis wyszedł zza szopy.

Louis: No, robota wykonana.

Poszedł gdzieś. Zza drzewa wyłonił się Lex i pobiegł za szopę.

Otworzył skrzynkę na głosy.

Lex: Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz Louis! Zobaczymy co powiesz na to!

Wyjął ze skrzynki pięć głosów na siebie i zamienił je na 5 głosów na Oscara.

Zamknął skrzynkę i odszedł, pogwizdując.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki